Prawnik punktuje ustawę dot. głosowania listownego. "W rozumieniu konstytucji to nie będą wybory"

Prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, w obszernym komentarzu dla Gazeta.pl wymienia wady przyjętej właśnie ustawy dot. głosowania korespondencyjnego. A jest ich sporo. - Wybory tak przeprowadzone nie będą odzwierciedlały woli wyborcy. To w ogóle nie będą wybory w rozumieniu przyjętym w konstytucji - mówi.

Sejm w poniedziałek wieczorem przyjął ustawę, wprowadzającą głosowanie korespondencyjne. Za było 230 posłów, przeciw głosowało 226. - Ten projekt jest niezgodny z konstytucją z wielu powodów. Po pierwsze, to jest kolejna zmiana reguł gry w trakcie gry. Już zmieniliśmy wbrew konstytucji Kodeks wyborczy, a nie można tego rodzaju zmian wprowadzać na sześć miesięcy przed zarządzeniem wyborów. Ponadto mamy sytuację, w której w tytule projektowanej ustawy przywołuje się pojęcie stanu epidemii, ale stan epidemii jest zbieżny funkcjonalnie ze stanem nadzwyczajnym - mówi w rozmowie z Gazeta.pl prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. - Teoretycznie można powiedzieć, że stan epidemii nie jest stanem nadzwyczajnym, ale w rzeczywistości niektóre obecne ograniczenia są dalej idące niż te, które mamy w przypadku stanu nadzwyczajnego. Przecież to Orwell! Zmiana znaczenia pojęć jest charakterystyczna dla takiego obejścia konstytucji. Mamy stan nadzwyczajny, choć nie został tak nazwany - podkreśla.

Zobacz wideo Kidawa-Błońska zawiesza kampanię. „Nie będę narażała życia swoich wyborców”

Głosowanie korespondencyjne. "To nie będą wybory w rozumieniu przyjętym w konstytucji"

Jak zauważa prawnik, projekt PiS narusza "zasadę rzetelności wyborów", która wynika z preambuły do konstytucji, a także zasadę "ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa". - Przecież władze nie są w stanie zagwarantować, że pakiet wyborczy do wyborcy dotrze do wyborcy, a następnie karta do głosowania dotrze do komisji, pełniącej funkcję komisji obwodowej, nie można mieć pewności, że nie zapoznają się z nią inne osoby lub nie sfałszują.- mówi prawnik.

Wybory tak przeprowadzone nie będą odzwierciedlały woli wyborcy. To w ogóle nie będą to wybory w rozumieniu przyjętym w konstytucji. Pojęcie „głosowanie” w sensie ogólnym odnosi się do czynności dokonywanej w lokalu wyborczym. Wyjątkowo dopuszczono głosowanie poza lokalem dla osób niepełnosprawnych, ale tutaj mamy powszechność głosowania poza lokalem, to jest coś niebywałego, w ten sposób zmieniamy konstytucyjny sens pojęcia 'głosowanie'. Wobec tego prezydent wybrany w ten sposób w rzeczywistości nie będzie wybrany w głosowaniu.

- dodaje.

"Wybory nie są usługą pocztową"

Nasz rozmówca nie pozostawia suchej nitki nad przepisami dotyczącymi zaangażowania w proces wyborczy Poczty Polskiej. - Niesamowite jest też zaangażowanie w procedurę wyborczą nie instytucji do tego powołanych, nie systemu do tego stworzonego, a systemu pocztowego. Art. 16 mówi: "Operator wyznaczony, w czasie wykonywania zadań, o których mowa w niniejszej ustawie, zwolniony jest z obowiązku świadczenia innych usług pocztowych". Wybory przecież nie są usługą pocztową. Tutaj duch ustawy w pełni triumfuje, bo czytamy: innych usług pocztowych. W myśl projektu jest to więc usługa, która oto dla władzy jest wyświadczana przez podległą jej pocztę - komentuje prawnik.

Piotrowski zwraca też uwagę na art. 17 ustawy, w którym czytamy: "Kto niszczy, uszkadza, ukrywa, przerabia, podrabia lub kradnie kartę do głosowania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". - Nie dosyć, że te wybory sprowadzają na niego ryzyko zakażenia, to jeszcze mogą go pozbawić spokoju. Wyobraźmy sobie, że karta do głosowania trafia do skrzynki oddawczej obywatela. Przecież obywatel może nawet nie wiedzieć, że ją dostał. Powiedzmy, że znaleźliśmy ją w naszej skrzynce już po wyborach. W takiej sytuacji rodzi się wątpliwość, czy przypadkiem tej karty nie ukrywamy - komentuje konstytucjonalista i dodaje:

Niewykluczone przecież, że ktoś złoży doniesienie, iż obywatel ukrywa kartę do głosowania. Przychodzi wtedy z nakazem przeszukania odpowiednia służba i mówi: proszę wydać kartę do głosowania, pan ją ukrywa. Obywatel odpowiada, że nie ma żadnej karty, a wtedy robi mu się przeszukanie. Obywatel mógł nie głosować i zatrzymać kartę, wtedy też można uznać, że ją ukrył. W tym artykule mamy pozbawienie wolności do lat trzech, a to poważna sprawa. Art. 17 zmierza do przekształcenia obywatelskiego prawa do wyboru prezydenta w obowiązek wyborczy, którego niespełnienie jest zagrożone karą

"Uważaj, ty lepiej zanieś tę kartę do skrzynki, bo napytasz sobie biedy"

Prof. Ryszard Piotrowski zwraca uwagę, że podobna sankcja znajduje się w Kodeksie karnym. - Więc po co i tutaj? Chyba tylko po to, by powiedzieć obywatelowi: uważaj, ty lepiej zanieś tę kartę do skrzynki, bo inaczej napytasz sobie biedy.

Czy te zmiany dadzą podstawy do podważenia wyników wyborów? Ekspert tłumaczy: - Można proces wyborczy wnieść ze względu na przestępstwo przeciwko wyborom, opisane w Kodeksie karnym, ale tutaj naruszenia przepisów kodeksu dokonuje ustawodawca i narusza w ten sposób konstytucję. To jest paradoks, ale w moim przekonaniu z tego powodu można kwestionować wynik wyborów przeprowadzonych w taki sposób.

Więcej o:
Komentarze (803)
Prawnik punktuje ustawę dot. głosowania listownego. "W rozumieniu konstytucji to nie będą wybory"
Zaloguj się
  • vitruvius

    Oceniono 207 razy 185

    W najciemniejszym śnie, nie myślałem, że do takiego upadku dojdzie. Kaczyński niczego nie osiągnął uczciwie. Kłamstwo jest w samej nazwie partii. ŻADNEJ GRUBEJ KRESKI !!!

  • lucyperek2

    Oceniono 159 razy 147

    No to narodek sobie zasłużył. Czegoś tak bandyckiego to nawet w czasach stalinowskich nie było

  • jura1234

    Oceniono 117 razy 109

    Bo to pierwszy raz wycierają sobie dupę Konstytucją. A suweren klaszcze w łapki.

  • allalone

    Oceniono 99 razy 97

    I to by było na tyle demokracji w RP. w momencie gdy złamali pierwsze orzeczenia TK pisałem, że uczciwych wyborów nie będzie. Pożegnajmy się z EU.

  • trasat47

    Oceniono 78 razy 78

    Poczta zmieniona w kioski z dewocjonaliami ma przeprowadzać wybory. Przecież nawet listu nie potrafią doręczyć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX