Liczba stwierdzonych przypadków koronawirusa w Stanach Zjednoczonych wynosi już ok. 330 tys.; ten kraj znajduje się na samym szczycie pod względem liczby zakażeń. Codziennie przybywa tam kilkadziesiąt tysięcy zakażonych.
Na drugim miejscu znajdują się Hiszpania i Włochy, gdzie odnotowano po ok. 130 tys. chorych. W USA zmarło dotychczas ponad dziewięć tys. zakażonych, w Hiszpanii ponad 12 tys., a we Włoszech ok. 16 tys.
Jak podaje agencja Associated Press, Naczelny Lekarz Stanów Zjednoczonych Jerome Adams zapowiedział w niedzielę, że Amerykanów czekają jedne z najcięższych dni w historii kraju.
- Mówiąc szczerze, to będzie najcięższy i najsmutniejszy tydzień w życiu większości Amerykanów - stwierdził Adams. - To będzie dla nas jak Pearl Harbor, jak 11 września, tylko nie w jednym miejscu. To będzie wydarzać się w całym kraju. Chcę, by Ameryka to rozumiała - zaznaczył.
Dr Anthony Fauci, dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych, stwierdził z kolei, że liczba ofiar koronawirusa w nadchodzącym tygodniu "będzie dla niektórych szokująca".