Ogromy wzrost liczby włamań w Nowym Jorku. Właściciele sklepów na Piątej Alei zabijają okna deskami

Liczba włamań do sklepów w Nowym Jorku zwiększyła się aż o 75 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w ubiegłym roku. Właściciele sklepów na Piątej Alei zaczęli z tego powodu zabijać deskami drzwi i okna swoich lokali. Gwałtowny wzrost odnotowano w czasie, gdy Stany Zjednoczone zmagają się z epidemią koronawirusa.

Stany Zjednoczone to obecnie największe ognisko koronawirusa na świecie. Liczba potwierdzonych zakażeń przekroczyła niedawno 300 tys., a 8,5 tys. osób zmarło. Z najgorszą sytuacją mamy obecnie do czynienia w Nowym Jorku.

Zobacz wideo Koronawirus. Jakie obostrzenia obowiązują poza Polską?

Jak informuje "Wall Street Journal", w czasie epidemii i związanym z nią stanem alarmowym, w Nowym Jorku odnotowano znaczny wzrost włamań. Od 12 do 31 marca w policyjnych statystykach odnotowano 254 włamania do sklepów, czyli o 75 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wzrost liczby włamań dotyczy pięciu dzielnic Nowego Jorku: Brooklynu, Bronksu, Manhattanu, Queensu i Staten Island.

Dziennik donosi też, że właściciele sklepów przy jednej z głównych ulic miasta - Piątej Alei - zaczęli masowo zabijać deskami drzwi i okna do swoich lokali. Warto nadmienić, że władze nakazały wstrzymanie pracy wszystkim firmom, które nie prowadzą w czasie epidemii niezbędnej działalności. 

Z policyjnych statystyk wynika też, że w drugiej połowie marca w Nowym Jorku odnotowano spadek morderstw, gwałtów i napadów o około 20 proc. w porównaniu z marcem 2019 roku. 

Więcej o: