Naukowcy: Koronawirus rozprzestrzenia się podczas rozmowy, nie tylko przez kaszel i kichanie

Badania wskazują, że koronawirus rozprzestrzenia się nie tylko przez kaszel i kichanie, lecz także podczas rozmowy lub po prostu oddychania - takie stanowisko przekazał Białemu Domowi dr Harvey Fineberg, członek amerykańskiej Państwowej Akademii Nauk.

Amerykański lekarz dr Harvey Fineberg przekazał w środę wieczorem Białemu Domowi stanowisko Państwowej Akademii Nauk, z którego wynika, że osoba zakażona koronawirusem może zakazić inne osoby nie tylko kichając lub kaszląc, lecz także rozmawiając lub po prostu oddychając - podaje CNN.

"Obecnie dostępne badania potwierdzają możliwość rozprzestrzeniania się [koronawirusa - red.] poprzez bioaerozole wytwarzane bezpośrednio przez wydech pacjenta" - napisał dr Harvey Fineberg.

Według naukowca wirus może krążyć w powietrzu np. podczas zdejmowania przez lekarzy i pielęgniarki odzieży ochronnej lub podczas sprzątania szpitalnych podłóg. Dr Fineberg twierdzi też, że możliwe jest, by w powietrzu wisiały zainfekowane wirusem krople i zakaziły kogoś, kto przejdzie w danym miejscu później. Ryzyko takiego scenariusza jest przy tym zdecydowanie większe w niewietrzonym pomieszczeniu niż na zewnątrz. 

Ekspert w rozmowie z CNN zaznaczył, że zacznie zakrywać usta i nos w trakcie zakupów spożywczych. Podkreślił, że nie będzie to maska chirurgiczna, bo takie są potrzebne w szpitalach, ale np. kominiarka lub chusta.

Zobacz wideo Woś o przebiegu choroby: Z leczenia domowego trafiłem do szpitala

Koronawirus w Polsce i na świecie

Dotychczas na świecie potwierdzono ponad 1,1 mln przypadków zakażeń koronawirusem, zmarło ponad 60 tys. osób (stan na sobotę 4 kwietnia, godz. 17).

W Polsce liczba zakażeń wyniosła do tej pory 3503 zakażenia, zmarły 73 osoby.