Dramatyczna sytuacja domu pomocy w Tomczycach. "Boję się, że ci starsi ludzie zaczną umierać"

Od środy Dom Pomocy Społecznej w Tomczycach (pow. grójecki) objęty jest kwarantanną. Zakażenie koronawirusem potwierdzono u 61 podopiecznych i 9 pracowników, w tym u obu zatrudnionych w placówce pielęgniarek. "Jesteśmy u kresu sił. Coraz więcej pensjonariuszy ma podwyższone temperatury. Boję się, że ci starsi ludzie zaczną umierać" - powiedział w rozmowie z TVN 24 dyrektor DPS-u Marek Beresiński.

Dom Pomocy Społecznej w Tomczycach (powiat Grójecki) został objęty kwarantanną w środę. W piątek - po tym jak ponad 100 próbek zostało przesłanych do laboratorium w Warszawie - okazało się, że 61 podopiecznych i 9 z 23 pracowników placówki jest zakażonych koronawirusem. U 25 mieszkańców DPS-u wirusa SARS-CoV-2 nie stwierdzono. 

Mieszkańcy i pracownicy DPS-u w Tomczycach zakazeni koronawirusem. "Jesteśmy u kresu sił"

Co istotne, zakażone koronawirusem są obie zatrudnione w DPS-ie pielęgniarki, które nie mogą teraz podawać leków osobom niezakażonym. Problem w tym, że nie mogą robić tego również zdrowi pracownicy, bowiem nie posiadają uprawnień. "Pielęgniarki mają wysoką gorączkę, są w kwarantannie i powinny wypoczywać, ale pracują po 24 godziny na dobę. Boję się, że tu będą zgony" - powiedział w rozmowie z TVN 24 dyrektor DPS-u w Tomczycach Marek Beresiński, u którego również potwierdzono obecność SARS-CoV-2. 

"Jesteśmy u kresu sił. Coraz więcej pensjonariuszy ma podwyższone temperatury. Boję się, że ci starsi ludzie zaczną umierać. Nie wytrzymamy dłużej niż parę godzin. Jest potrzebne wojsko i ewakuacja mieszkańców" - mówił dyrektor. Przyznał także, że część podopiecznych placówki "leży w odchodach własnych, nie ma już się nimi kto zajmować".

Zdaniem Beresińskiego pacjentów nie będzie można łatwo odizolować, dlatego konieczna jest ewakuacja całego budynku. "Mówiłem to wojewodzie (Konstantemu) Radziwiłłowi, który do mnie dzwonił, ale zdaje się tego nie rozumieć. Oczekujemy pomocy od samorządu i wojewody" - dodaje Beresiński. Wojewoda mazowiecki ma w sobotę skierować do placówki kolejne osoby do opieki nad podopiecznymi. 

Pod koniec marca do równie dramatycznej sytuacji doszło w Domu Pomocy Społecznej w Niedabylu, gdzie kwarantanną objętych zostało w sumie kilkudziesięciu pensjonariuszy i pracowników ośrodka. Po potwierdzeniu zakażenia koronawirusem u 60 osób budynek ośrodka otoczony został przez policję.

Zobacz wideo 31 marca premier Morawiecki wprowadził nowe restrykcje
Więcej o: