PiS popiera Gowina, ale nadal chce wyborów korespondencyjnych. Są szczegóły ustawy, Sasin odpowie za logistykę

PiS deklaruje poparcie dla proponowanych przez Jarosława Gowina zmian, a jednocześnie nie zmienia zdania ws. organizacji korespondencyjnych wyborów 10 maja. W zgłoszonej w piątek autopoprawce do ustawy przedstawiono szczegóły techiczne tej opcji. Jak się okazuje, za ustalenia logistyczne będzie odpowiadał... Jacek Sasin.

Podczas przerwy w obradach Sejmu Prawo i Sprawiedliwość złożyło autopoprawkę do projektu ustawy dotyczącej korespondencyjnego głosowania w tegorocznych wyborach prezydenckich. Wniesiona poprawka m.in. przewiduje, że będzie to forma obligatoryjna. Oznacza to, że nie będzie możliwości zagłosowania w lokalach wyborczych.

Czytaj też: Gowin proponuje wprowadzenie 7-letniej kadencji prezydenckiej. Duda o dwa lata dłużej głową państwa

Poprawka uszczegóławia również zasady dotyczące głosowania korespondencyjnego. Wyznaczony zostanie operator pocztowy, który dostarczy pakiet wyborczy na adres każdego wyborcy wskazany w spisie wyborczym. Odbędzie się to w terminie od 7 dnia do dnia przypadającego przed dniem wyborów.

W uzasadnieniu do autopoprawki czytamy, że rządzący inspirowali się Bawarią. "Ustanowienie trybu korespondencyjnego jedyną formą udziału w wyborach, oparte zostało na bawarskim modelu w zakresie wyborów komunalnych i powiatowych. Taką zmianę lokalnego prawa wyborczego, parlament bawarski przeprowadził również w 2020 roku. Powyższe oznacza, że proponowany model nie jest rozwiązaniem nowatorskim, a powszechne głosowanie korespondencyjne skutecznie stosowane jest na świecie" - podano. 

Co będzie w pakiecie wyborczym? Ustali Jacek Sasin

Wspomniany pakiet wyborczy będzie składał się z karty do głosowania, instrukcji głosowania korespondencyjnego, oświadczenia o osobistym i tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania (podpisywane będzie imieniem i nazwiskiem oraz numerem PESEL) oraz koperty zwrotnej i na kartę do głosowania. Wypełnioną kartę i oświadczenie wyborca będzie musiał w kopercie zwrotnej umieścić w skrzynce pocztowej operatora lub w innej skrzynce pocztowej operatora przeznaczonej do umieszczania kopert zwrotnych, na terenie gminy, w której widnieje w rejestrze wyborców.

Zawartość paczki może się powiększyć, o czym zdecyduje minister właściwy do spraw aktywów państwowych - a więc Jacek Sasin - który może w drodze rozporządzenia "określić dodatkowe elementy wchodzące w skład pakietu wyborczego". 

Zobacz wideo Co z terminem wyborów? Pytamy ministra Wosia

Wnioskodawcy informują dalej, że na kopercie będzie oznaczenie "przesyłka wyborcza", a na karcie znajdzie się "oznaczenie zapewniające autentyczność karty do głosowania". Na kopercie zwrotnej wskazana zostanie właściwa obwodowa komisja wyborcza. 

Koperty zostaną dostarczone do właściwych gminnych obwodowych komisji wyborczych w czasie trwania głosowania i wrzucone do urny. W poprawce dodano zapis, że koperty będą dostarczane do komisji transzami "nie rzadziej niż co trzy godziny". 

Jak dostarczyć pakiety do chorych? Ustali Jacek Sasin

Dalej czytamy, że Jacek Sasin wraz z ministrem zdrowia (a więc Łukaszem Szumowskim) szczegółowy tryb doręczania pakietów wyborczych, odbierania kopert zwrotnych, dostarczania ich do komisji "mając na względzie zapewnienie poszanowania zasad przeprowadzania wyborów oraz zapewnienie bezpieczeństwa tych przesyłek". 

Sasin będzie musiał również ustalić, jak dostarczyć pakiety i dalsze procedury, ale dotyczące  wyborców przebywających w obowiązkowej kwarantannie lub izolacji. 

Głosującymi poza granicami Polski zająć mają się konsulowie, którzy obejmą funkcje wójta lub komisarza wyborczego. To, jak dostarczyć im pakiety, będzie ustalał minister spraw zagraniczych, po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej. 

Jak zabezpieczyć komisję? To już ustali Łukasz Szumowski

Co z bezpieczeństwem członków komisji wyborczych? Jak czytamy, wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast mają wyposażyć siedziby komisji w środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii COVID-19 w ilości wystarczającej dla wszystkich członków gminnej obwodowej komisji wyborczej. Warunki, jakie musi spełniać lokal dla komisji oraz wykaz środków ochronnych określi minister zdrowia. 

Poprawka zakłada również, że włodarze miast nie będą chcieli przeprowadzić wyborów. Na to PiS ma prostą receptę - organizacją zajmie się właściwy wojewoda.