Prezydent Torunia ze łzami w oczach: Nikt nie jest przygotowany na wybory. Kocham tych ludzi, to miasto

Prezydentowi Torunia załamał się głos, gdy mówił o zakażonych mieszkańcach swojego miasta. Drugi raz wzruszył się, kiedy odpowiadał na pytanie o nadchodzące wybory prezydenckie. - Nikt w Polsce nie jest do tego przygotowany - powiedział Michał Zaleski.

Prezydent Torunia Michał Zaleski był gościem Beaty Tadli w programie "Onet Rano". Dziennikarka zapytała go m.in. o sytuację na oddziale hematologii Szpitala Miejskiego. W czwartek poinformowano, że zakażone są tam 22 osoby. Dziś liczba ta wzrosła do 30. Prezydent Torunia powiedział, że są to głównie lekarze i pielęgniarki. 

- Sytuacja jest bardzo trudna. Przypominam, że jest to oddział hematologii, oddział chorób krwi i systemów krwiotwórczych, onkohematologia jest tam dominującą częścią. Ludzie, których życie jest w tej chwili w pełnym zagrożeniu - mówił łamiącym się głosem Michał Zaleski.

Prezydent Torunia poinformował, że pacjenci, u których stwierdzono zakażenie koronawirusem, zostali przetransportowani do szpitala w Grudziądzu, z kolei pacjenci oddziału hematologii, którzy mieli wynik ujemny, zostali przeniesieni do izolatorium w Ciechocinku. Część personelu również została przetransportowana do ciechocińskiego izolatorium, a część poddano kwarantannie domowej.

- Najtrudniejsze jest to, że w tej chwili trzeba niezwłocznie uzupełniać stan osobowy w tym szpitalu, bo przecież tam są chorzy - powiedział Michał Zaleski. 

Zobacz wideo Woś o przebiegu choroby: Z leczenia domowego trafiłem do szpitala

Prezydent Torunia rozpłakał się ze wzruszenia. Zadeklarował, że będzie dbał o zdrowie i życie mieszkańców

Prezydent Torunia mówił także o trudnościach związanych z przeprowadzeniem majowych wyborów prezydenckich

- Nikt w Polsce nie jest do tego przygotowany, nikt w Polsce nie wie, jak miałoby to wyglądać - mówił spokojnie Michał Zaleski. - Mamy trzydzieści kilka dni do wyborów, nie wiem, kto opracuje scenariusz i sposób postępowania przy wyborach korespondencyjnych. Przypomnę, że w skali kraju jest to niespełna 30 mln wyborców, pewnie z 20 mln adresów, do których powinna dotrzeć korespondencja, a potem stamtąd wrócić.

- Ja mogę tylko jedno zadeklarować: tak jak do tej pory żyję tylko zdrowiem i życiem torunian, tak nie zrobię nic innego niż dbanie o to - powiedział Michał Zalewski łamiącym się głosem. - Kocham tych ludzi i to miasto. 

Po rozmowie z dziennikarką Onetu prezydent Torunia napisał wpis na Facebooku.

"To była bardzo emocjonalna rozmowa. Jestem, tak jak i cały Toruń, myślami przy wszystkich dotkniętych tą straszną chorobą. Dołożę wszelkich starań, żeby zapewnić bezpieczeństwo torunianom i toruniankom. Wierzę, że nadejdą lepsze dni" - skomentował Michał Zalewski, dopisując hasztag #zawszedlaTorunia.

Więcej o: