Nowe obostrzenia. Czy można iść do sklepu po alkohol? Nie zawsze. Rzecznik KGP wyjaśnia

Rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka wyjaśnił, w jakich przypadkach można dostać mandat za złamanie nowych obostrzeń. Odniósł się m.in. do sytuacji, w której biegacz rzekomo dostał mandat w wysokości 5 tys zł.

1 kwietnia internet obiegło zdjęcie mandatu, który biegacz dostał rzekomo za bieganie w miejscu niedozwolonym. Okazało się, że ten konkretny mandat był żartem z okazji prima aprilis, jednak osobom, które biegają, rzeczywiście grozi taka kara.

- Oczywiście to był fałszywy mandat, policjanci takiego mandatu nie wystawili [...] natomiast rzeczywiście prawdą jest, że za takie zachowanie obecnie taka grzywna grozi - powiedział rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka w rozmowie z Wirtualną Polską

Czy można iść do sklepu po alkohol? Policjanci mogą wystawić za to mandat

Policjant wyjaśnił, że przemieszczanie się jest dziś dozwolone tylko w przypadku realizacji niezbędnych spraw życia codziennego. Oznacza to, że możemy m.in. iść do pracy, do sklepu czy na spacer z psem, ale nie możemy biegać czy uprawiać innych sportów. Dozwolony jest także krótki spacer mający pomóc nam w zachowaniu zdrowia psychicznego.

Rzecznik Komendanta Głównego Policji podkreślił, że funkcjonariusze sprawdzają indywidualnie, czy wychodząc z domu, rzeczywiście robimy to po to, aby zaspokoić niezbędne potrzeby.

- (Policjanci sprawdzają - red.) czy to jest na przykład wyjście do sklepu, gdzie chcemy zrobić zakupy, aby mieć jak przygotować obiad, kolację, jak wyżyć, czy jest to na przykład wyjście do sklepu, bo ktoś chce sobie kupić zdrapkę czy akurat zabrakło alkoholu i chce uzupełnić zapasy - mówił Mariusz Ciarka. 

Zobacz wideo Jak robić zakupy w czasie pandemii?

Przeczytaj także:

Więcej o: