Jarosław Kaczyński o wyborach: nie ma możliwości przesunięcia terminu

Wybory prezydenckie 2020. Jarosław Kaczyński w ostatnim wywiadzie odniósł się do zaplanowanego na 10 maja plebiscytu. Prezes Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że "nie ma możliwości przesunięcia ich terminu" oraz że są one "całkowicie bezpieczne'.
Zobacz wideo Co z terminem wyborów? Pytamy ministra Wosia

- To są wybory całkowicie bezpieczne. Dla tych, którzy w nich uczestniczą i dla tych, którzy będą je organizować - mówił w "Sygnałach Dnia" Polskiego Radia prezes Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński uważa, że tylko przy wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego możliwa byłaby zmiana terminów wyborów. W przeciwnym wypadku ich przełożenie byłoby niezgodne z konstytucją.

Jarosław Kaczyński: Nie ma możliwości przesunięcia wyborów. To są wybory całkowicie bezpieczne

- Konstytucyjnie rzecz biorąc, nie ma możliwości odsunięcia tych wyborów np. na rok - kontynuował polityk, odnosząc się do słów Jarosława Gowina. Wicepremier w ostatnim wywiadzie dla Radia Zet przyznał, że jeśli przez ten czas sytuacja epidemiologiczna w kraju się nie poprawi, to wtedy należy wprowadzić możliwość głosowania korespondencyjnego. - Jestem pewien, że wszyscy politycy Zjednoczonej Prawicy, podejmując decyzję o terminie wyborów, będą się kierowali przede wszystkim dobrem Polaków, czyli bezpieczeństwem naszego zdrowia, naszego życia - dodał Jarosław Gowin. 

Wczoraj redakcje RMF FM i TOK FM ustaliły, że wicepremier Jarosław Gowin miał odrzucić ultimatum ws. głosowania korespondencyjnego. - Porozumienie Gowina nie zgodzi się na przeprowadzenie majowych wyborów w całości drogą listowną, co "niemal na pewno" doprowadzi do dymisji w rządzie - poinformował na Twitterze dziennikarz Tomasz Setta.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości wyraził nadzieję, że prezes Porozumienia jednak zagłosuje za przeprowadzeniem wyborów 10 maja. - Jarosław Gowin mówi o tym w mediach, że jest przeciwnikiem wyborów. Mam nadzieję, że podejmie racjonalną decyzję. Konsolidacja władzy i jej stabilizacja jest niesłychanie ważna. Mam nadzieję, że Gowin będzie w tej sytuacji z nami, dzięki naszemu obozowi pełni bardzo ważną funkcję państwową - mówił dalej Kaczyński.

"Opozycja nalega na zmianę terminu, bo dziś mają bardzo niewielkie szanse wygrać"

Jarosław Kaczyński wyjaśnił również, dlaczego jego zdaniem opozycja nalega na zmianę terminu wyborów prezydenckich. - Dzisiaj nasi przeciwnicy oceniają swoje szanse jako bardzo niewielkie i uważają, że za rok będzie inaczej. W Polsce i na świecie zaczyna się ciężki kryzys ekonomiczny. Za rok będziemy w fazie bolesnej walki z kryzysem. Wtedy ludzie zawsze mają pretensje do władzy. W sytuacjach zagrożenia ludzie konsolidują się wokół władzy. W Polsce władza walczy z epidemią i dlatego jest to dobra władza - podsumował prezes PiS.

Polityk został też zapytany o to, czy nie obawia się zagrożenia, jakie może nieść ze sobą organizacja wyborów w trakcie epidemii koronawirusa. Niektórzy politycy zarzucają mu nawet, że będzie miał wtedy "krew na rękach". - Jestem przyzwyczajony do wielu zarzutów już od 30 lat. Przy takiej organizacji wyborów nie ma żadnego zagrożenia dla zdrowia ludzi. To są wybory całkowicie bezpieczne, zarówno dla tych, którzy w nich uczestniczą, jak i tych, którzy je organizują i którzy pracują przy przeprowadzeniu aktu wyborczego - mówił polityk, opowiadając się za głosowaniem korespondencyjnym.