W Korei Płn. podobno nie ma koronawirusa. Japoński dziennik: Z powodu zakażenia zmarło tam ponad 100 żołnierzy

Jak donosi jeden z japońskich dzienników, ponad 100 północnokoreańskich żołnierzy zmarło z powodu zakażenia koronawirusem. Reżim zaprzecza, że w kraju potwierdzono jakikolwiek przypadek choroby COVID-19.

Jak podaje Polsat News za japońskim dziennikiem "Yomiuri Shimbun", ponad 100 północnokoreańskich żołnierzy stacjonujących na chińskiej granicy zmarło z powodu zakażenia koronawirusem. Gazeta powołuje się na źródła w południowokoreańskim wywiadzie. Informację tę mieli potwierdzić również przedstawiciele armii Stanów Zjednoczonych i Japonii.

"Wszystkie szkolenia wojskowe zostały wstrzymane"

Dziennik pisze, że pierwsze zgony wśród żołnierzy odnotowano w lutym, kiedy epidemia koronawirusa wybuchła przy granicy z Chinami. Aktualnie SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się po Korei Północnej. "Wszystkie szkolenia wojskowe zostały wstrzymane" - pisze "Yomiuri Shimbun". Dodaje, że władza zapewnia, że w kraju nie potwierdzono żadnego przypadku patogenu, choć, jak się okazuje, nie posiada testów na wykrywanie jego obecności.

Wcześniej o śmierci zakażonych koronawirusem żołnierzy pisał amerykański "Newsweek" powołując się na doniesienia z Korei Południowej.

Północnokoreańska Centralna Agencja Prasowa w zeszłym tygodniu poinformowała, że ponad dwa tysiące osób, które wróciły z zagranicy lub miały kontakt z takimi osobami jest "monitorowanych" przez służby medyczne.

Zobacz wideo Rywalizacja mocarstw w tle pandemii koronawirusa. Komentuje dr Jacek Bartosiak
Więcej o: