Jarosław Gowin postawi się rządowi ws. wyborów? "To nie jest czas na tchórzliwe gierki" [KOMENTARZE]

Jak ustaliły RMF FM i TOK FM, wicepremier Jarosław Gowin miał odrzucić ultimatum ws. głosowania korespondencyjnego. Tego, by wybory prezydenckie 10 maja przeprowadzić w całości w tym trybie, domaga się prezes PiS Jarosław Kaczyński. Po pojawieniu się tych doniesień, w mediach społecznościowych zawrzało. Apel do Gowina wystosował m.in. Szymon Hołownia, a o wiernym trwaniu Solidarnej Polski w koalicji rządzącej zapewnił europoseł Patryk Jaki.

- Porozumienie Gowina nie zgodzi się na przeprowadzenie majowych wyborów w całości drogą listowną, co "niemal na pewno" doprowadzi do dymisji w rządzie - poinformował w czwartek na Twitterze Tomasz Setta z TOK FM. W podobnym tonie wypowiedział się Patryk Michalski z RMF FM. - Większość rządząca wisi na włosku - napisał na swoim koncie na Twitterze. Z doniesień dziennikarzy obydwu stacji wynika, że szef Porozumienia miał nie zgodzić się na wybory 10 maja w formie korespondencyjnej, do których mimo epidemii koronawirusa w Polsce dąży PiS. 

Zobacz wideo Co z terminem wyborów? Pytamy ministra Wosia

Z ustaleń RMF wynika, że minister nauki i szkolnictwa wyższego miał także poinformować polityków wywodzących się z Porozumienia, że powinni liczyć się z utratą stanowisk, w tym ministrów, którzy "mogą zostać wyrzuceni z rządu, bo nie zgodzi się na kopertowe wybory w maju i zdania nie zmieni". W piątek Sejm ma zagłosować nad odpowiednimi poprawkami zmieniającymi Kodeks wyborczy. 

"Pracują nad gowinowcami", "Zawsze jest czas, by przejść na jasną stronę mocy". Internet zareagował na wyborcze zamieszanie

Doniesienia na temat rzekomego "buntu" Gowina spotkały się z falą komentarzy w mediach społecznościowych. Do wicepremiera w rządzie PiS zwrócił się kandydat w wyborach na prezydenta RP Szymon Hołownia oraz przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

"Apeluję do Jarosław Gowin, który zaproponował, by wybory odbyły się wiosną 2021 r.- poprzez zmianę konstytucji. Ale zmiany konstytucji można dokonać w 30 dni, a do wyborów mamy 30 dni. Nie da się tego zrobić. Należy wprowadzić stan klęski żywiołowej- niech do tego doprowadzi" - zaapelował Hołownia.

"Zawsze jest czas, by przejść na jasną stronę mocy. Prawdziwy test już jutro. Trzymam kciuki. Bo chodzi o Polskę" - napisał Budka. 

"My, jako drugi koalicjant tak samo jak w większości najważniejszych spraw tj. sądownictwo, dekomunizacja, fundamentalne reformy państwa - twardo stoimy po stronie PiS. Dziś nie ma żadnych powodów, aby grać jak opozycja zagra. Oddanie teraz władzy 3RP wbrew woli ludzi to szaleństwo" - zapewnił na Twitterze europoseł i członek Solidarnej Polski, drugiego koalicjanta Prawa i Sprawiedliwości. 

"Albo mamy początek ucieczki z tonącego statku, albo Jarosław Gowin - jak zawsze - ugnie swój słynny gumowy kręgosłup do wysokości postawionego mu zadania do wykonania" - stwierdził Jacek Wilk, polityk Konfederacji. 

"JK [Jarosław Kaczyński - red.] chciałby wypchnąć Gowina, aby ten stworzył rząd z opozycją. I aby zdjąć z siebie odpowiedzialność za katastrofę medyczną i gospodarczą. PMM [premier Mateusz Morawiecki - red.] skończy jako mniejszościowy. Nikt rozsądny nie będzie teraz nowego rządu tworzył" - to z kolei opinia byłego wicepremiera i koalicjanta PiS Romana Giertycha

O wyborczym ultimatum, które miało zostać odrzucone przez Gowina, dyskutowali też dziennikarze. 

"Konwent przeniesiony z 19 stej na jutro na 9 rano. Czyli dzieje się. Pracują nad gowinowcami. Obiecują złote góry z tego co wiem. Haniebne to jest" - oceniła Agnieszka Burzyńska, dziennikarka "Faktu". Pod tweetem Burzyńskiej pojawiła się odpowiedź Wojciecha Wybranowskiego z tygodnika "DoRzeczy". "Przyzwoite jest granie stabilnością rządu w momencie kryzysu gospodarczego? Gowin licytuje wysoko i za 2-3 miesiące może się zdziwić jak przelicytowal" - napisał Wybranowski. 

Apel do wicepremiera wystosowała z kolei Bianka Mikołajewska, dziennikarka portalu oko.press: "Premierze @ Jaroslaw_Gowin niechże się Pan wreszcie jasno opowie: zgodzi się Pan na wybory 10.05 czy nie? To nie jest czas na tchórzliwe gierki. Dość już ich wszyscy mamy. Chcemy zajmować się tym, co teraz najważniejsze - zdrowiem i sytuacją finansową Polaków. # ToNieCzasNaGierki". 

"A ja na miejscu opozycji złożyłbym JGowinowi ofertę - jeżeli zostanie usunięty z rządu, zjednoczone siły opozycji i Porozumienia wybiorą go marszałkiem Sejmu. To byłby szach i solidna zagwozdka dla JK [Jarosława Kaczyńskiego - red.] i PiS" - to natomiast komentarz Konrada Piaseckiego, dziennikarza TVN 24. 

Więcej o: