Koniec rzdu PiS? TOK FM i RMF FM: Gowin odrzuci ultimatum Kaczyskiego i nie zgodzi si na wybory

Jak nieoficjalnie ustalili reporterzy TOK FM i RMF FM, Jarosaw Gowin mia odrzuci ultimatum prezesa PiS w sprawie wyborw i nie zgodzi si na ich przeprowadzenie 10 maja w formie korespondencyjnej.
Zobacz wideo

- Porozumienie Gowina nie zgodzi się na przeprowadzenie majowych wyborów w całości drogą listowną, co "niemal na pewno" doprowadzi do dymisji w rzdzie - informuje na Twitterze Tomasz Setta z TOK FM. W podobnym tonie wypowiada się dziennikarz RMF FM, Patryk Michalski. - Większość rządząca wisi na włosku - napisał na swoim koncie na Twitterze. Z doniesień obu stacji wynika, że szef Porozumienia miał nie zgodzić się na wybory 10 maja w formie korespondencyjnej, do których mimo epidemii koronawirusa w Polsce dąży PiS.

Z doniesień RMF wynika, że Jarosław Gowin miał także poinformować polityków wywodzących się z Porozumienia, że powinni liczyć się z utratą stanowisk, w tym ministrów, którzy "mogą zostać wyrzuceni z rządu, bo nie zgodzi się na kopertowe wybory w maju i zdania nie zmieni".

Ministrowie z Porozumienia w drugim rządzie Mateusza Morawieckiego to Jarosław Gowin (wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego) oraz Jadwiga Emilewicz (minister rozwoju). Porozumienie ma także kilku wiceministrów oraz wicewojewodów.

Gowin miał odrzucić ultimatum Kaczyńskiego ws. wyborów

Ultimatum, które Jarosław Kaczyński miał postawić Jarosławowi Gowinowi miało polegać na tym, że albo szef Porozumienia poprze pomysł przeprowadzenia wyborów 10 maja za pomocą głosowania korespondencyjnego, albo zarówno on, jak i pozostali politycy z jego ugrupowania pożegnają się z rządem.

Ponieważ Jarosław Gowin miał odrzucić ultimatum prezesa PiS, jeśli partia Jarosawa Kaczyskiego nie wycofa się z wyborów korespondencyjnych 10 maja, większość parlamentarna przestanie istnieć, a rząd PiS stanie się rządem mniejszościowym, który nie będzie w stanie samodzielnie rządzić.

PiS chce wyborów korespondencyjnych dla wszystkich obywateli

Przypomnijmy, że PiS chce, by wybory prezydenckie 10 maja w całości odbyły się korespondencyjnie. Początkowo PiS, krytykowany za chęć przeprowadzenia wyborów podczas epidemii koronawirusa i narażenie w ten sposób milionów Polaków na ryzyko utraty zdrowia i życia, zaproponował głosowanie korespondencyjne dla osób 60 plus oraz tych, które będą przebywały w kwarantannie. Jak informowało RMF FM w czwartek przed południem, PiS miał zdecydować się na wariant wyborów korespondencyjnych dla wszystkich obywateli.

Propozycje PiS dotyczące korespondencyjnego sposobu głosowania w wyborach prezydenckich są krytykowane przez prawników i opozycję, ponieważ zmiany w kodeksie wyborczym można wprowadzać najpóźniej na pół roku przed wyborami, co wynika z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2006 roku.