Podczas policyjnej kontroli udawał swoją partnerkę. Założył kapelusz i mówił kobiecym głosem

Mieszkaniec małopolskiej gminy Krzeszowice przebywający wraz z partnerką na kwarantannie próbował przechytrzyć policjantów. W trakcie kontroli udawał kobietę, by tylko nie wyszło na jaw, że nie ma jej w domu.

Przed kilkoma dniami policjanci z Krzeszowic kontrolowali osoby objęte kwarantanną. Na liście znajdowała się również mieszkająca na terenie gminy para. Stojąc przed domem, policjanci zadzwonili na numer telefonu kobiety. Odebrał jej partner, który następnie pokazał się w oknie. Funkcjonariusze poprosili, by również i partnerka potwierdziła swoją obecność. 

Najpierw mężczyzna oświadczył, że kobieta śpi i nie chce jej budzić, później, że jest pod prysznicem i nie może podejść. Gdy jednak mundurowi nalegali i ponownie zażądali, aby kobieta podeszła do okna, ujrzeli wystający czubek głowy w kapeluszu uniemożliwiającym rozpoznanie osoby

- relacjonują policjanci.

Policja: Mężczyznę poniosła fantazja

Gdy funkcjonariusze chcieli rozmawiać z kobietą przez telefon, w słuchawce odezwał się "męski głos usiłujący przybrać kobiece brzmienie". Ostatecznie policjanci zażądali, by obie osoby znajdujące się na kwarantannie pokazały się w oknie.

Wtedy mężczyznę poniosła jeszcze większa fantazja… Policjanci ujrzeli bowiem w oknie swojego rozmówcę, a obok podtrzymywany przez niego kapelusz

- czytamy w policyjnym komunikacie. Jak się okazało, kobieta wyszła do innego domu, aby wyprowadzić psa. Szybko została odnaleziona przez policjantów i wróciła do siebie.

Policjanci skierowali do sądu wniosek o ukaranie kobiety za niestosowanie się do kwarantanny. Grozi jej grzywna do 30 tys. zł.

Zobacz wideo Kidawa-Błońska zawiesza kampanię.
Więcej o: