Polski rząd ws. wyborów ręka w rękę z Białorusią. Łukaszenka: Nie mamy podstaw, by je przekładać

Zaplanowane na sierpień wybory prezydenckie na Białorusi odbędą się, mimo pandemii - poinformował Alaksandr Łukaszenka. Rządzący od ponad ćwierć wieku prezydent bagatelizuje zagrożenie i przekonuje, że w walce z koronawirusem najważniejsze są: sauna, sport i wódka.

- Musimy nie tylko rozmawiać o wyborach prezydenckich, ale też je planować. Nie ma na razie podstaw, żeby je przełożyć - mówił Alaksandr Łukaszenka w rozmowie z Natalją Kaczenową, przewodniczącą Rady Republiki Natallą Kaczanawą. 

Prezydent Białorusi, przyjmując szefową izby wyższej parlamentu, przyznał pośrednio, że sytuacja z zachorowaniami w obwodzie witebskim na północnym-wschodzie kraju jest kryzysowa. Poinformował, że na miejsce skierował ministra zdrowia. Witebsk był obok Mińska pierwszym miastem na Białorusi, gdzie na początku marca wykryto osoby zakażone patogenem. Tam również zmarła pierwsza oficjalna ofiara COVID-19 75-letni Wiktar Daszkiewicz, znany i zasłużony aktor. Białoruskie ministerstwo zdrowia potwierdziło, że mężczyzna zmarł z powodu koronawirusa, ale jednocześnie dodało, że chorował też na inne choroby. Niezależne białoruskie media, powołując się na rodzinę zmarłego, poinformowały, że aktor trafił do szpitala ponad tydzień temu z zapaleniem płuc. Przeprowadzone testy wykazały obecność koronawirusa. 

Pierwszy (oficjalny) zgon na COVID-19 na Białorusi

Łukaszenka - jak podaje Biełsat - komentując sprawę śmierci Daszkiewicza, dalej bagatelizował zagrożenia wynikające z pandemii. - Podejrzewamy, że oprócz zapalenia płuc i innych chorób, był też ten wirus. Prosiliśmy przecież… Jak jutro masz mieć 80. urodziny, to po co chodzić po tej ulicy, a tym bardziej pracować? - pytał. Dodał, że żona i córka mężczyzny są zdrowie, bo mają mocną odporność. - A on, biedaczek, nie wytrzymał… Posłuchajcie, on ponad 10 lat był na emeryturze, a poszedł do pracy - oburzał się prezydent. 

Zobacz wideo Bortniczuk: Zakładam, że jeżeli zagrożenie będzie żywe, wybory 10 maja się nie odbędą

Niezależne media zarzuciły białoruskiemu ministerstwu zdrowia, że zaprzestało podawać ogólną liczbę osób chorych na COVID-19. Resort wydał we wtorek ogólnikowy komunikat dotyczący zakażeń patogenem. Nie napisano w nim wprost ile w kraju wykryto dotychczas przypadków zakażenia SARS-CoV-2. W komunikacie który publikuje państwowa agencja prasowa "Biełta" poinformowano, że w ciągu doby z podejrzeniem koronawirusa do szpitali trafiło 11 nowych pacjentów. Do wtorku odnotowano 152 przypadki COVID-19, co oznacza, że na Białorusi w sumie - według oficjalnych danych - zanotowano 163 przypadki koronawirusa i wykonano 31 tysięcy testów na wykrycie patogenu.

Łukaszenka nie widział latającego wirusa

Liczba niewielu ponad 160 zakażeń wydaje się jednak mało prawdopodobna, zważając na propagandę Łukaszenki, który przekonuje rodaków, że koronawirus nie jest specjalnie niebezpieczny i nie wprowadza żadnych ograniczeń w funkcjonowaniu kraju. 

Łukaszenka podczas meczu hokejowego przekonywał, że "sport jest najlepszym środkiem antywirusowym", a jednocześnie zadeklarował, że "lepiej umrzeć na stojąco, niż żyć na kolanach". Prezydent był pytany, czy coś mogłoby go powstrzymać od gry w hokeja.

To jest możliwe, ale po co? Nie rozumiem. Tu nie ma żadnych wirusów. Widziałeś, żeby tu latały? Ja też nie widziałem. Tu jest jak w lodówce

- odpowiedział. Niskie temperatury, wbrew temu, co twierdzi Łukaszenka, są najlepsze dla wirusa i to właśnie w nich przetrwa najdłużej. 

Prezydent Białorusi już wcześniej miał dobre rady ws. pandemii. Zasugerował rodakom, że aby uchronić się przed wirusem, powinni pić 50 ml wódki dziennie, ale zastrzegł, żeby nie pić w pracy. Twierdził również, że najlepsze dla zdrowia są regularne wizyty w saunie, praca w polu i jedzenie śniadań o czasie. Restrykcje wdrażane przez inne kraje, w tym Rosję, nazwał "szaleństwem i psychozą".

Andrzej Duda: Można iść do sklepu, więc można iść na wybory

W poniedziałek prezydent Polski Andrzej Duda przekonywał (kolejny raz), że nie ma podstaw do przekładania wyborów prezydenckich zaplanowanych na 10 maja. Podczas internetowej rozmowy ze swoimi fanami mówił, że władze radzą sobie z sytuacją w kraju. Zaznaczył, że mamy w tej chwili wprowadzony stan epidemiczny, są prowadzone działania na podstawie ustaw i wprowadzanie stanu nadzwyczajnego nie jest w tym momencie uzasadnione. - Jeżeli są warunki do tego, żeby chodzić normalnie do sklepu, to są i warunki, żeby pójść do lokalu wyborczego - stwierdził Duda.

Więcej o:
Komentarze (108)
Polski rząd ws. wyborów ręka w rękę z Białorusią. Łukaszenka: Nie mamy podstaw, by je przekładać
Zaloguj się
  • munaciello

    Oceniono 28 razy 24

    Ciepły człowiek z Białorusi i ciepły Żoliborza nadają na tych samych falach.
    Na szczęście dzieci z tego nie będzie.

  • terminator444

    Oceniono 18 razy 16

    Lukaszenka zapomnial dodac ze przed snem nalezy "scisnac mocno kaczora pod pierzyna"

  • pronti75

    Oceniono 17 razy 15

    Co jeszcze musi pissdzielska bolszewia wymyślić, żeby suweren się wku...l na poważnie??

  • jael53

    Oceniono 15 razy 11

    Z jednego są szynela...

  • fakiba

    Oceniono 12 razy 10

    Robią to samo co "ciepły człowiek" jak mówił o Baćce .... nie wymienię nazwiska tego ciula

  • minkipinki

    Oceniono 14 razy 10

    Łukaszenka to ciepły człowiek, jak mówił Karczewski. Zupełnie jak ciepły Jarek.

  • 4head

    Oceniono 11 razy 9

    Widać, że te wschodnioeuropejskie watażki z naszą "Zdradziecką Mordą" z Żoliborza kompletnie nie liczą się z życiem i zdrowiem swoich rodaków!

  • guru133

    Oceniono 11 razy 9

    A dlaczego miało by być inaczej, skoro dzięki ogłupiałemu społeczeństwu tu i tam rządzą dyktatorzy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX