Koronawirus. Zmarł 36-letni pracownik resortu sprawiedliwości. Siostra: Był zdrowy, nie chorował

Jedną z ofiar śmiertelnych koronawirusa jest 36-letni Michał Grajewski, kierowca wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. "Zabrał go koronawirus, tak, jakiś pieprzony wirus, którzy zabierze i ciebie, a jak nie, to twoich bliskich. I nieważne, że był zdrowy, nie chorował, nie miał chorób współistniejących" - napisała w dramatycznym apelu siostra mężczyzny, Aleksandra.

"Jesteśmy głęboko poruszeni informacją o śmierci naszego pracownika, która pokazuje, jak straszny jest koronawirus. Zmarły był jednym z kierowców resortu. Od prawie miesiąca przebywał na urlopie i na zwolnieniu. Jest nam bardzo przykro, że przegrał walkę o życie. R.I.P." - napisała w poniedziałek w nocy na Twitterze rzeczniczka Ministerstwa Sprawiedliwości Agnieszka Borowska.

Wiceminister Marcin Romanowski, którego kierowcą był Michał Grajewski, poprosił o "modlitwę za jego duszę i za jego bliskich, w tym trudnym dla nich czasie".

Dramatyczny wpis dotyczący śmierci brata umieściła na Facebooku siostra mężczyzny, Aleksandra Grajewska.

"Uważasz, że jesteś młody, silny, niezniszczalny... Właśnie, że (...) nie jesteś!!!!! Siedź w tym pieprzonym domu i nie narzekaj. Ciesz się, że żyjesz, bo za chwilę może cię już nie być" - napisała kobieta.

Mój brat chciałby się nudzić, chciałby ponarzekać tak jak ty... Ale (..) nie może... Nie ma go już... Umarł, odszedł, zostawił nas, nie miał dzieci, nie zdążył założyć rodziny, nie mam bratanków... Zostają mi wspomnienia. Zabrał go koronawirus, tak, jakiś pieprzony wirus, którzy zabierze i ciebie, a jak nie, to twoich bliskich... I nieważne, że był zdrowy, nie chorował, nie miał chorób współistniejących

- napisała siostra zmarłego.

Zobacz wideo Czy w Polsce powinien zostać wprowadzony stan klęski żywiołowej?

Koronawirus w Polsce i na świecie

Dotychczas w Polsce stwierdzono 2132 przypadki zakażenia koronawirusem, zmarło 31 osób (dane na wtorek 31.03, godz. 12). Na całym świecie liczba zakażeń przekroczyła już 787 tys., zmarło niemal 38 tys. chorych.