"SE": Syn Lecha Wałęsy apeluje do ojca, żeby przestał chodzić do kościoła. "Stwarza zagrożenie"

Poseł Koalicji Obywatelskiej Jarosław Wałęsa zaapelował do swojego ojca Lecha Wałęsy, aby ten przestał chodzić na msze święte. - Apeluję do ojca, żeby modlił się w domu. Chodząc do kościoła, stwarza zagrożenie nie tylko dla siebie, ale też dla wnuczka, czy innych w rodzinie - powiedział Jarosław Wałęsa w rozmowie z "Super Expressem".

Choć w związku z epidemią koronawirusa polscy biskupi udzielili wiernym dyspensy od uczestnictwa w niedzielnych nabożeństwach, były prezydent Polski Lech Wałęsa nadal chodzi na msze święte. Jak co tydzień, tak i w niedzielę 29 marca udał się do kościoła św. Stanisława Kostki przy ul. Abrahama w Gdańsku. Zachowanie współzałożyciela "Solidarności" martwi jego syna, Jarosława, posła Koalicji Obywatelskiej.

Lech Wałęsa chodzi na msze, a syn się martwi. "A nie daj Bóg, jak przyniesie coś ojciec do domu"

- Wszyscy jesteśmy podatni na koronawirusa, ale szczególnie dla ludzi starszych jest on bardzo niebezpieczny. A seniorzy, którzy mają jeszcze dodatkowe choroby, jak mój ojciec, czyli cukrzycę, choroby serca, czy nadciśnienie, są szczególnie narażeni na skutki zakażenia - stwierdził poseł KO w rozmowie z "Super Expressem".

Polityk zauważył, że chodząc do kościoła, Lech Wałęsa naraża nie tylko siebie, lecz także swoją rodzinę, w tym małego wnuczka.

- A nie daj Bóg, jak przyniesie coś ojciec do domu... Dlatego musimy ograniczać chodzenie do kościoła i o to apeluję - powiedział Jarosław Wałęsa. Zapytany o to, czy jego ojciec wysłucha próśb, stwierdził tylko, że ma taką nadzieję. 

Zobacz wideo Czy kościoły powinny zostać zamknięte na czas pandemii?

Koronawirus a msze święte. Liczba wiernych w świątyni nie może przekraczać pięciu osób

Przypomnijmy, że na mocy ograniczeń wprowadzonych przez polski rząd, liczba osób, które mogą uczestniczyć we mszy świętej, zmniejszono do pięciu (z początkowych pięćdziesięciu). Nie wliczają się w to osoby, które pełnią posługę. Dalsze obostrzenia dotyczące przemieszczania się i gromadzenia ma dziś ogłosić premier Mateusz Morawiecki. 

Przeczytaj także:

Więcej o: