Donald Tusk: Wiem, że wybory się nie odbędą, ale zło dzieje się już na naszych oczach

- Wiem, że te wybory po prostu się nie odbędą. Nie dojdzie do nich, bo nikt nie będzie namawiał ludzi, by głosowali, narażając jednocześnie swoje życie i zdrowie - powiedział były premier Donald Tusk w trakcie wideorozmowy z Radosławem Sikorski. Przwodniczący EPL krytycznie ocenił jednak działania partii rządzącej, której przedstawiciele - przynajmniej na razie - optują za przeprowadzeniem wyborów prezydenckich zgodnie z planem, czyli już 10 maja.

Wybory prezydenckie zgodnie z decyzją marszałkini Sejmu mają odbyć się 10 maja. Jednak w obliczu coraz większej fali zakażeń, politycy opozycji wzywają do przesunięcia terminu głosowania, na co - przynajmniej na razie - nie chcą zgodzić się rządzący.

O przełożenie daty wyborów apeluje też coraz więcej samorządowców, m.in.: prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, prezydent Białegostoku Krzysztof Żuk czy burmistrz Kluczborka Jarosław Kielar

Przypomnijmy, że wybory i referenda nie mogą zostać przeprowadzone w trakcie obowiązywania jednego z trzech stanów nadzwyczajnych: klęski żywiołowej, wyjątkowego i wojennego. Żadnego z tych stanów dotychczas jednak nie wprowadzono.

Donald Tusk: Wiem, że te wybory się nie odbędą

Jednym z tematów wideorozmowy Radosława Sikorskiego z Donaldem Tuskiem była kwestia zbliżających się wyborów prezydenckich. W pewnym momencie Sikorski zapytał byłego premiera o to, czy Polska jest w tej chwili jedynym krajem w Europie, który nie podjął decyzji o zawieszeniu ogólnokrajowych wyborów. 

- Według mojej wiedzy tak właśnie jest. Łapałem się za głowę, gdy prezydent Emmanuel Macron namawiał do wzięcia udziału w I turze wyborów samorządowych we Francji. Po kilku dniach okazało się, że był to potworny błąd, które kosztował zdrowie i życie wielu ludzi. I prawdopodobnie przesądzi też o przyszłości politycznej prezydenta Francji. Obywatele nie zapomną mu tego - stwierdził Tusk

Zdaniem szefa Europejskiej Partii Ludowej przeprowadzenie wyborów prezydenckich w Polsce jest niemożliwe nie tylko ze względów "moralnych", ale również proceduralnych. - Jeśli chodzi o Polskę, to wiele dni temu mówiłem już, że nie przeżywam tego tak emocjonalnie, ponieważ wiem, że te wybory po prostu się nie odbędą. Nie dojdzie do nich, bo nikt nie będzie namawiał ludzi, by głosowali, narażając jednocześnie swoje życie i zdrowie. Przeprowadzenie wyborów jest też niemożliwe technicznie. Trzeba przecież zrekrutować tysiące ludzi w całym kraju do ich obsługi i pracy w komisjach wyborczych - ocenił były premier.

Donald Tusk o wyborach prezydenckich: Władza, zamiast budować zaufanie, rujnuje je

Tusk, choć przekonany o tym, że wyborów nie będzie, nie omieszkał wystawić też oceny rządzącym. - Zastanawiający, a jednocześnie demoralizujący, jest ten upór. Ja wiem, że te wybory się nie odbędą, ale zło dzieje się już na naszych oczach. Nie jestem w tej kwestii neutralny, ale na tle tego dramatu, z którym mamy do czynienia, wynik wyborów jest dla mnie teraz drugorzędny. Kluczową kwestią jest natomiast to, by społeczeństwo dobrze funkcjonowało w czasie pandemii, a więc stanu wyjątkowego. By istniało zaufanie do władz i elementarna solidarność między ludźmi, która pomoże w walce z wirusem - powiedział Tusk. I dodał: - Jeśli mamy utrzymaną logikę kampanii wyborczej, w czasie, gdy nie ma innego tematu debaty publicznej niż pandemia, to optowanie za przeprowadzeniem wyborów zmusza ludzi do rywalizacji. A to powinno być jednoznacznie przecięte. Jedynym wrogiem jest przecież teraz wirus. A jeśli są wybory to jak ludzie mają nie rywalizować?

- Władza, zamiast budować zaufanie, rujnuje je, zmuszając Polaków do kłótni politycznych, właśnie w ramach kampanii. To jest nieetyczne nie z powodu tego, że ktoś ma lepsze, a ktoś gorsze warunki do prowadzenia kampanii. Niewybaczalne jest to, że ludzie i państwo są gorzej zorganizowani przez tę kampanię. Poza tym, jak mam wierzyć władzy, która prowadzi kampanię, że mówi prawdę? Jeśli podaje nam się tak optymistyczne statystyki dotyczące epidemii, a rządzący wciąż prowadzą kampanię, to jak mam mieć do nich zaufanie? Nieważne kto wygra wybory, ważne żeby je przełożyć. Władza oblała ten egzamin na jedynkę - mówił Tusk. 

Zobacz wideo PiS niespodziewanie zmienia kodeks wyborczy. „To jest gwałt"
Więcej o: