Pielęgniarka w szpitalu robiła testy na koronawirusa, gdy płonął jej dom. Jest zbiórka na odbudowę

Pani Dorota jest pielęgniarką w Szpitalu Zakaźnym w Warszawie. W sobotę 28 marca, kiedy była na dyżurze, jej dom stanął w ogniu. W środku była jej siostra oraz niepełnosprawny mąż, ale sąsiedzi pomogli im wyjść z płonącego budynku. Uruchomili także zbiórkę na odbudowę zniszczonego domu.

Pożar na ul. Jesiennej w warszawskim Ursusie wybuchł koło południa w sobotę 28 marca. Zapaliło się poddasze jednego z domów jednorodzinnych, w którym przebywały dwie osoby. Zanim na miejsce przyjechała straż pożarna, sąsiedzi pomogli w ich ewakuacji. W walce z żywiołem brało udział dziewięć zastępów PSP - relacjonuje TVN Warszawa

Pielęgniarka na dyżurze dowiedziała się, że jej dom się pali. "Pierwsza myśl, żeby oni przeżyli"

W tym czasie pani Dorota była na dyżurze w Szpitalu Zakaźnym w Warszawie, gdzie m.in. zajmuje się robieniem testów na obecność koronawirusa. W czasie pracy, ubrana w kombinezon i maskę ochronną, odebrała telefon od siostry, która zobaczyła w internecie filmik z pożaru.

Pielęgniarka wiedziała, że w płonącym budynku jest jej druga siostra oraz niepełnosprawny mąż. Nie udało jej się nawiązać z nimi kontaktu, dlatego od razu pojechała do domu. 

- Pierwsza myśl, żeby oni przeżyli, bo dom się odbuduje. Chodziło mi o męża i siostrę, bo wiedziałam, że syna z synową i wnusia nie ma w domu... - opowiedziała pielęgniarka w rozmowie z Polsat News

Zobacz wideo

Sąsiedzi pielęgniarki uruchomili zbiórkę. "Nikt tak nie zasługuje na pomoc jak Ona"

Pani Dorota jeszcze nie wiedziała, że sąsiedzi zauważyli dym unoszący się z płonącego domu, wezwali straż pożarną i pomogli jej rodzinie wydostać się z budynku. To jednak nie jedyna pomoc, na jaką może liczyć pielęgniarka. Uruchomiono internetową zbiórkę pieniędzy, aby pomóc jej w odbudowie domu.

"Dorota nigdy nie odmawia pomocy. Doświadczyło jej wielu sąsiadów, których bliscy byli chorzy. Jej pomoc często wykracza poza opiekę pielęgniarską. Na szczęście nikt z domowników nie ucierpiał w pożarze. W domu był jej niepełnosprawny (po wylewie) mąż, ona sama też jest osobą schorowaną. Dorota, chociaż filigranowa, jest bardzo silna. Jednak tym razem może nie dać sobie rady. Pomóżmy. Nikt tak nie zasługuje na pomoc jak Ona" - proszą sąsiedzi pielęgniarki z Warszawy.

Zbiórkę na odbudowę domu pani Doroty można wesprzeć poprzez portal zrzutka.pl, klikając TUTAJ

Więcej o: