Koronawirus. Kilkadziesiąt osób na mszy w Dąbrowie Białostockiej. Interweniowała policja

W niedzielę 29 marca w kościele Dąbrowie Białostockiej odbyła się msza święta, w której uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Mieszkańcy zaalarmowali policję. W sprawie prowadzone są czynności wyjaśniające.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami związanymi z epidemią koronawirusa, w nabożeństwach może brać udział maksymalnie pięć osób z wyłączeniem sprawujących posługę. W Dąbrowie Białostockiej doszło do złamania nowych obostrzeń. W niedzielę w kościele św. Stanisława Biskupa Męczennika odbyła się msza, w której uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Na miejsce wezwano policję

- Taką informację otrzymali policjanci i oczywiście natychmiast na miejsce został skierowany patrol. Policjanci stwierdzili w czasie mszy kilkadziesiąt osób. W tej sprawie policjanci będą prowadzili czynności wyjaśniające - powierzał rzecznik podlaskiej policji nadkomisarz Tomasz Krupa w rozmowie z Radiem Białystok

Zobacz wideo Czy kościoły powinny zostać zamknięte na czas pandemii?

Dąbrowa Białostocka. Kto odpowie za złamanie przepisów dotyczących mszy?

"Gazeta Wyborcza" informuje, że na chwilę obecną nie wiadomo, kto miałby zostać ukarany za tę sytuację. Z doniesień "Gazety Współczesnej" wynika z kolei, że nabożeństwo prowadził proboszcz parafii w Dąbrowie Białostockiej ks. Wacław Lewkowicz, jednak mediom nie udało się z nim skontaktować. 

W sobotę 28 marca podlaska policja otrzymała ponad 50 zgłoszeń dotyczących nielegalnych zgromadzeń czy przemieszczania się. Większość z nich się nie potwierdziła. W 13 przypadkach policjanci wypisali mandaty, a sześć interwencji zakończyło się pouczeniem.