33 tys. ofiar koronawirusa na świecie. We Włoszech mniej nowych przypadków. "Batalia będzie długa"

Od początku pandemii zmarło 33 tys. osób, u których potwierdzono zakażenie koronawirusem. Co trzecia ofiara zmarła we Włoszech, ale sytuacja w tym kraju powoli się stabilizuje - jest mniej nowych zachorowań. - Batalia będzie bardzo długa, nie możemy osłabiać naszej czujności - wskazują włoscy lekarze.
Zobacz wideo Premier zapowiada „nową normalność”. Co się zmieni?

33,5 tysiąca ofiar śmiertelnych oraz 711 tysięcy zakażonych na całym świecie - takie dane o pandemii koronawirusa podał w niedzielę wieczorem amerykański Uniwersytet Johna Hopkinsa, który zajmuje się monitorowaniem patogenu. Liczba przypadków na świecie podwoiła się w ciągu tygodnia. Najgorsza sytuacja jest teraz w Stanach Zjednoczonych, we Włoszech oraz Hiszpanii. 

Włochy. Minionej doby zmarło 756 osób. Liczba nowych przypadków spada

We Włoszech liczba ofiar śmiertelnych zbliża się do 11 tysięcy. W Hiszpanii zmarłych jest już ponad 6600, a tylko w nocy z soboty na niedzielę zanotowano 838 ofiar. Kraj ten wchodzi właśnie w trzeci tydzień ostrych restrykcji, a od poniedziałku dodatkowo do pracy będą mogły chodzić jedynie najbardziej potrzebne w firmach osoby.

We Włoszech sytuacja wciąż jest bardzo ciężka, jednak liczba zmarłych minionej doby - 756 - to 133 osoby mniej niż wczoraj. Liczba nowych zakażeń stabilizuje się. Dziś zanotowano ponad 5200 nowych przypadków. Wg władz w Lombardii wprowadzone obostrzenia zaczynają przynosić efekty. Pulmonolog dr Luca Ricchetti podkreślił, że od trzech dni systematycznie spada liczba zmarłych. - To są ogromne zmiany. Spadek o 10-15 procent. To oznacza, że nasz system służby zdrowia działa, a zastosowane środki bezpieczeństwa dają rezultaty - powiedział. Doktor Ricchetti dodał, że zwalnia również wzrost liczby pacjentów na oddziałach intensywnej terapii. - Batalia będzie bardzo długa, nie możemy osłabiać swojej czujności - zaznaczył.

135 tys. chorych w USA, pierwsza zanotowana ofiara w Syrii

W Stanach Zjednoczonych, gdzie jest najwięcej na świecie osób zakażonych, ponad 135 tysięcy, szef Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci ostrzegł, że według szacunków na COVID-19 może umrzeć nawet 100-200 tysięcy osób, a samych zakażonych mogą być miliony. O tym, że sytuacja może się znacznie pogorszyć mówi też brytyjski premier Boris Johnson, który sam jest zakażony i przebywa na kwarantannie.

W Turcji liczba ofiar wzrosła do 131, a wśród zainfekowanych jest były bramkarz reprezentacji w piłce nożnej Rustu Recber, który trafił do szpitala. Pierwszą ofiarę koronawirusa zanotowała Syria. Premier Indii Narendra Modi przeprosił za zbyt szybkie wprowadzenie nakazu pozostania w domach. Wiele osób zostało bowiem bez jedzenia, a tysiące mieszkańców musiały pieszo pokonać setki kilometrów do swoich rodzinnych wiosek.

Restrykcje zaostrzyła też Australia. Zabronione są zgromadzenia powyżej dwóch osób, zamknięte place zabaw, parki i siłownie na świeżym powietrzu. W sąsiedniej Nowej Zelandii zanotowano z kolei pierwszą ofiarę śmiertelną COVID-19.