Lawinowy wzrost zakażeń w USA, już ponad 2 tys. ofiar śmiertelnych. "Będziemy mieli miliony chorych"

Doktor Anthony Fauci - obecnie najważniejszy specjalista zajmujący się walką z koronawirusem w USA - obawia się, że liczba ofiar śmiertelnych COVID-19 w tym kraju może wynieść 100-200 tysięcy. Dotychczas zmarło dwa tysiące osób, a tempo wzrostu zakażeń jest w Stanach Zjednoczonych największe na świecie. W stanie Nowy Jork sytuacja jest wręcz dramatyczna.
Zobacz wideo Badanie na koronawirusa trwa do ośmiu godzin. Reszta czasu to logistyka

Stany Zjednoczone stały się krajem z największą liczbą potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem na świecie (choć pojawiają się wątpliwości co do tego, na ile wiarygodne są dane z Chin). Liczba zdiagnozowanych infekcji przekroczyła tam 125 tysięcy. Ponad 2 tysiące zakażonych osób zmarło. 

Gwałtowny wzrost zakażeń w USA. "Koronawirus może zabić 200 tys. osób"

Przypadków koronawirusa przybywa najszybciej na świecie i na razie nie ma śladu wyhamowania przyrostu. Członek zespołu antykryzysowego Białego Domu doktor Anthony Fauci ostrzegł, że koronawirus "może zabić nawet 200 tysięcy Amerykanów". Podkreślił jednak, że są to tylko szacunki, a sytuacja szybko się zmienia. - Będziemy mieli miliony chorych - zaznaczył.

Jak dodał, restrykcje w Stanach Zjednoczonych będą mogły być zniesione po stworzeniu ogólnokrajowego systemu szybkich testów. Lekarz tłumaczył też, że zniesienie restrykcji powinno nastąpić dopiero po stworzeniu ogólnokrajowego systemu "natychmiastowych testów", które dają wynik w ciągu kilkunastu minut.

- To może być kwestia tygodni. To na pewno nie stanie się jutro ani w przyszłym tygodniu. To potrwa trochę dłużej - tłumaczył Fauci. Wcześniej prezydent Donald Trump mówił, że chciałby "otworzyć kraj" od Wielkanocy, by nie nadwyrężać gospodarki. Został za to ostro skrytykowany. Trump jest też w ogniu krytyki za lekceważenie zagrożenia koronawirusem pomimo ostrzeżeń, co - jak wskazują komentatorzy - prawdopodobnie przyczyniło się do dramatycznej sytuacji w USA

Amerykańska firma Abbott Laboratories produkuje już szybkie testy, które dają wynik w ciągu kilkunastu minut. W piątek zgodę na ich stosowanie wydała Federalna Agencja Żywności i Leków. Niewielkie rządzenia do testowania od 1 kwietnia będą trafiać do amerykańskich szpitali i przychodni. Abbott zapowiada, że będą umożliwiać przeprowadzanie 50 tysięcy testów dziennie.

Nowy Jork spodziewa się, że potrzebne będzie 140 tys. łóżek

Najtrudniejsza jest sytuacja w stanie Nowy Jork, ale pojawiają się też duże ogniska w innych częściach kraju. Tworzone są szpitale polowe w oczekiwaniu na gwałtowny wzrost liczby pacjentów w ciężkim stanie. 

Podczas konferencji prasowej gubernator Andrew Cuomo przedstawił smutną statystykę dotyczącą stanu Nowy Jork - 53 tysiące zakażonych i 880 ofiar śmiertelnych. - Jesteśmy spóźnieni w walce z koronawirusem od pierwszego dnia. Nie wygrywa się będąc w defensywie. Musimy przewidywać, co się wydarzy, i przygotować się na tę rzeczywistość już teraz - mówił gubernator.  Jak dodał, miasto przygotowuje się na szczyt epidemii, który ma nastąpić za 2-3 tygodnie. W całym stanie potrzebnych może być wówczas 140 tysięcy łóżek szpitalnych i 30 tysięcy respiratorów.Tymczasem z Norfolk w stanie Wirginia wypłynął wojskowy statek szpital U.S.N.S. Comfort, który kieruje się do portu w Nowym Jorku. 

Choć Nowy Jork to stolica świata finansów, w tamtejszych szpitalach - podobnie jak w całym kraju - brakuje środków ochronnych dla personelu. 

Illinois. Zmarło niemowlę zakażone koronawirusem

W Illinois potwierdzono dotychczas niemal trzy i pół tysiąca chorych. Czterdzieści siedem osób zmarło. Z powodu koronawirusa zmarło tam niemowlę. To pierwsza śmierć tak młodego dziecka z powodu patogenu, potwierdzona w USA. O śmierci niemowlęcia poinformował gubernator stanu.

- Wiem, jak trudna jest ta wiadomość, szczególnie, gdy dotyczy tak małego dziecka - powiedział gubernator J.B. Pritzker. - Jestem tym wstrząśnięty i każdy z nas powinien odczuwać smutek - dodał. Gubernator podkreślił, że zakażenie wirusem rzadko kończy się śmiercią wśród dzieci. Dyrektor departamentu zdrowia publicznego w stanie Illinois, Ngozi Ezike poinformował, że wszczęto dochodzenie w celu ustalenia dokładnej przyczyny i okoliczności śmierci.

Amerykańskie media przypominają podobny przypadek, który wydarzył się w Chinach. Informują również o zainfekowaniu niemowląt w Nashville oraz na Florydzie.

Władze stanu Illinois przedstawiają sytuację podczas codziennych konferencji. Na stronach internetowych stanowych instytucji zamieszczono informacje na temat koronawirusa - także w języku polskim. 

Więcej o:
Komentarze (384)
Lawinowy wzrost zakażeń w USA, już ponad 2 tys. ofiar śmiertelnych. "Będziemy mieli miliony chorych"
Zaloguj się
  • zwyczajny_suweren

    Oceniono 88 razy 60

    Jak to było? To tylko grypa?
    Pomarańczowy wirusolog sam skazał amerykanów na ten los.

  • cezaryk

    Oceniono 85 razy 57

    Całkowicie stabilny psychicznie geniusz powiedział, że 2 tygodnie i po kłopocie.
    U nas jeden pieprznięty „zwykły poseł” zaprasza na wybory. Nie chciałbym porównywać, inny kraj ale geniuszowatość i stabilność psychiczna podobna.

  • achaszwerosz

    Oceniono 76 razy 46

    A ten pomarańczowy głupek wciąż rechocze, podobnie jak jego bezzębna wersja z Żoliborza.

  • kzet69

    Oceniono 50 razy 36

    Jak to powiadał 29 lutego taki jeden z pomarańczowym łbem? "Koronawirus to nowa mistyfikacja Demokratów" ? No i jak panie Trump? Masz jaja, jesteś mężczyzną, będziesz miał odwagę strzelić sobie w ten pusty pomarańczowy łeb?

  • marikfox

    Oceniono 48 razy 36

    Niech wynajmą Morawiec kiego. On im powie że wszystko pod kontrolą.

  • pe_ro

    Oceniono 36 razy 26

    Zorganizowanie wyborów 10 maja spowoduje wzrost zakażenia koronawirusem. Więcej zakażeń to więcej zgonów. Ilu Polaków zamierza zamordować Kaczyński żeby Duda został prezydentem na następną kadencję?

  • silvermane

    Oceniono 34 razy 26

    Dokładnie tak samo u nas "otworzą kraj" po Wielkanocy, bo matury i wybory muszą być.

  • tygrysio_misio

    Oceniono 32 razy 20

    Będą mieli dużo ofiar, bo długo udawali, że ich to nie dotyczy żeby ratować gospodarkę. Mają Janusza biznesu i zwykłego złodzieja za prezydenta, a nie polityka. Tak jak w Tyrolu ratowali interesy, a teraz nikt normalny do śmieci nie przyjedzie.

    Patrzcie na inne kraje. Zaczynało się powoli, potem zachorowania szły jak po sznureczku, śmierci tak samo, ale z opóźnieniem na konieczny czas do rozwoju choroby.... A w USA ? Nic, nic, nic (choć pełno Chińczyków w interesach do nich przyjeżdża i na uniwersytety) a potem łup i nagle pełno zmarłych.

  • jantarski11

    Oceniono 16 razy 14

    Wysyp półgłówków na forum pokazuje skalę zidiocenia populacji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX