Rekordowy wzrost zakażeń w Hongkongu - ogniska epidemii w barach. Pacjenci zgłaszają nowe objawy

Służby medyczne ogłosiły, że w ciągu ostatniej doby zanotowano rekordowy dzienny przyrost liczby zakażonych koronawirusem. Testy potwierdziły 65 nowych przypadków pacjentów chorych na COVID-19. U niektórych z nich jedynym objawem była utrata smaku i powonienia.

,Jak podaje "The Guardian", Hongkong był pierwszym miejscem poza Chinami, gdzie odnotowano przypadki osób zakażonych koronawirusem. Władze, które obawiały się powtórki sprzed 17 lat i epidemii SARS, od razu nałożyły zakazy na obywateli. Służby medyczne w kraju apelują, by mieszkańcy nie łamali zasad, ponieważ obserwowane są nowe przypadki zakażeń.

W Hongkongu rekordowy dzienny wzrost zakażeń

Po spadku liczby zakażeń, w Hongkongu ponownie obserwowany jest wzrost liczby pacjentów. W ostatniej dobie padł nawet rekord - zdiagnozowano 65 nowych zakażonych. Spośród nowych przypadków 41 to osoby, które niedawno wróciły z zagranicy. 19 innych pacjentów miało zakazić się w barach. Łącznie w Hongkongu zakażonych zostało 518 osób.

Zobacz wideo Hongkong. Ogromna kolejka po maski ochronne. Sieć drogerii ogranicza sprzedaż

Lekarze zaznaczają, że u części nowych pacjentów jedynymi objawami zakażenia była utrata zmysłu smaku i węchu. Może to potwierdzać ustalenia ekspertów ze Stanów Zjednoczonych, którzy jako pierwsi podali, że utrata tych dwóch zmysłów może być symptomem zakażenia u pacjentów, którzy nie wykazują innych objawów COVID-19 takich jak gorączka czy kaszel.

Jak podaje portal thestandard.com.hk, po wykryciu nowych ognisk epidemii, rząd wezwał do zamknięcia wszystkich barów i restauracji na 14 dni. Urzędnicy Ministerstwa Zdrowia ogłosili, że 120 osób poddanych zostało kwarantannie po tym, jak koronawirus zdiagnozowano u kelnerów, kucharzy, muzyków i klientów 16 barów w dzielnicach Lan Kwai Fong i Wan Chai.  

Rząd zapowiedział wprowadzenie nowych środków w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa. Kolejne rozporządzenie ma m.in. ograniczyć liczbę osób, które mogą jednocześnie spotkać się w danym miejscu. Rozważany jest także całkowity zakaz zgromadzeń o określonych porach dnia. W poniedziałek poinformowano o wycofaniu koncesji na alkohol dla 6600 lokali, tłumacząc, że ludzie nie przestrzegają zasad, gdy są pijani. 

W mediach społecznościowych oraz internetowych i papierowych wydaniach gazet publikowane są zdjęcia, na których widać bawiących się ludzi. Mimo nakazów nie noszą oni masek i nie przestrzegają już zasad m.in. dotyczących zachowania bezpiecznej odległości. Na policję zgłoszona została także nastolatka, która weszła do restauracji mimo tego, że objęta została kwarantanną. Jej tożsamość udało się poznać, ponieważ - jak każda z takich osób - nosi specjalną bransoletkę.