Msza św. do pięciu osób. Macierewicz krytykuje i apeluje o zmianę przepisu. "To nierozsądne"

- Zakaz gromadzenia się na mszy św. więcej niż pięciu osób jest po prostu nieroztropny - powiedział Antoni Macierewicz. Polityk zaapelował do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o zmianę tego obostrzenia.

We wtorek premier Mateusz Morawiecki wraz z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim podczas konferencji prasowej ogłosili, że w Polsce zostają wprowadzone nowe zasady bezpieczeństwa w związku z epidemią koronawirusa. Zgodnie z nimi w mszy lub innym obrzędzie religijnym nie może uczestniczyć jednocześnie więcej niż 5 osób, wyłączając z tego osoby sprawujące posługę.

Czytaj więcej: Jakie nowe ograniczenia dla Polaków w związku z koronawirusem od 25 marca? M.in. zakaz zgromadzeń

Macierewicz apeluje do ministra zdrowia

To konkretne obostrzenie skomentował w TV Trwam Antoni Macierewicz. Poseł stwierdził, że w sklepach widuje jednocześnie "setki osób", więc zapis dotyczący obrzędów religijnych jest "nierozsądny".

Zakaz gromadzenia się na mszy św. więcej niż pięć osób jest po prostu nieroztropny. Uderza nie tylko w naszą tradycję, ale także w naszą odporność w tych najtrudniejszych czasach. Raz jeszcze apeluję do pana ministra zdrowia, żeby zmienił w swoim rozporządzeniu ten zapis. Jest to apel także do państwa, bo musimy mówić głośno, że wiara i jej praktykowanie w tych trudnych czasach jest konieczne

- powiedział były minister obrony narodowej. Dodał, że to "absurdalne", bo w większości kościołów można zmieścić sto osób w odstępie kilku metrów od siebie.

Konsekwencje dla naszego życia duchowego, dla naszego stanu psychicznego, dla naszej duchowości – są w sposób oczywisty niesłychanie negatywne

- podkreślił Macierewicz i dodał, że głęboko wierzy, że rozporządzenie zostanie zmienione.

Zobacz wideo Przed nami święta, majówka i wybory. Czy rozwój epidemii przyspieszy?