Gowin: Nie ma porównania z poprzednimi kryzysami. Mamy do czynienia z głębokim kataklizmem gospodarczym

- Po Świętach musimy odmrażać gospodarkę. Inaczej ofiar śmiertelnych tej kuracji będzie zdecydowanie więcej, niż koronawirusa - powiedział wicepremier Jarosław Gowin (Porozumienie). Gość Porannej Rozmowy Gazeta.pl podkreślił, że dwa tygodnie temu skończył się świat, który znamy.

W piątek gościem Jacka Gądka w Porannej Rozmowie Gazeta.pl był Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Gowin: Dwa tygodnie temu ten świat się skończył

Jarosław Gowin został zapytany o to, czy jesteśmy świadkami końca świata, jaki do tej pory znaliśmy. Polityk podkreślił, że ten świat skończył się już dwa tygodnie temu.

Ten świat, który się wyłoni, będzie światem zupełnie nowym. Być może pod pewnymi względami lepszym, ale na razie widać przede wszystkim zagrożenia i to są ogromne zagrożenia. Z każdą sekundą, z każdą minutą naszej rozmowy ten świat, nasz świat, się dramatycznie zubaża

- powiedział polityk. Dodał, że ten kryzys jest o wiele bardziej dotkliwy niż poprzednie.

My, mówię tutaj o świecie Zachodu, nie tylko Polsce, zdecydowaliśmy się na pewną drakońską kurację. Da się tę drakońską kurację prowadzić przez kilka tygodni, może parę miesięcy, ale później lekarstwo zacznie niszczyć organizm

- stwierdził Jarosław Gowin. Jak podkreślił, po paru tygodniach trzeba zacząć "odmrażać gospodarkę", bo "jeżeli tego nie zrobimy, wkrótce okaże się, że ofiar śmiertelnych tej kuracji będzie zdecydowanie więcej, niż koronawirusa".

Będziemy potrzebowali zaraz innej polityki społecznej wobec tych setek tysięcy osób, które stracą pracę. Naprawdę, te wyzwania przed którymi właśnie stajemy, chociaż jeszcze o tym nie do końca wiemy, jaka będzie ich skala, te wyzwania są nieporównywalnie trudniejsze, niż to, z czym mieliśmy do czynienia kiedykolwiek w ciągu ostatnich trzydziestu lat

- powiedział wicepremier. Minister nauki i szkolnictwa wyższego skomentował również czwartkowe obrady Sejmu.

Obserwuję, jak się zachowują na sali, czy w budynkach sejmowych posłowie opozycji, jak pozują do selfie w maseczkach, które nie powinny się znaleźć na twarzy żadnego z posłów. One powinny służyć pielęgniarkom i lekarzom w szpitalach, bo oni są na pierwszej linii frontu. (…) Jak patrzę na ten stopień nieodpowiedzialności posłów opozycji to myślę sobie, że jednak opatrzność nad nami czuwa, że rządzi Zjednoczona Prawica

- podsumował Jarosław Gowin.

Więcej o: