Koronawirus. Otworzyła bar, więc klienci przyszli na piwo. Mieszkance Lubina grozi więzienie

71-letnia mieszkanka Lubina postanowiła otworzyć bar pomimo wszelkich zakazów związanych z epidemią koronawirusa. Kiedy na miejsce przyjechała policja, w środku było sześciu klientów. Wszyscy odpowiedzą za swoje czyny.

Lubińska policji otrzymała zgłoszenie o otwartym barze od jednego z zaniepokojonych mieszkańców. Zauważył, że w jednym z osiedlowych lokali siedzi kilka osób i raczy się alkoholem. Gdy na miejsce zdarzenia przyjechała policja, okazało się, że w środku znajduje się 71-letnia właścicielka baru i sześciu mężczyzn, którzy "zachowywali się, jakby nie było żadnej epidemii" - relacjonuje Policja Dolnośląska

Zobacz wideo Premier zapowiada „nową normalność”. Co się zmieni?

Lubin. Kobiecie grozi kara do 3 lat więzienia, mężczyznom - grzywna do 5 tys. zł

Policja powiadomiła o zdarzeniu prokuraturę. Trwa ustalanie wszystkich okoliczności zdarzenia. Już dziś wiadomo, że za otworzenie lokalu i udostępnienie go klientom 71-letniej kobiecie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Na osoby, które przyszły do lokalu, może zostać nałożona grzywna w wysokości do 5 tysięcy złotych.

"Po raz kolejny apelujemy o rozwagę i zachowanie zdrowego rozsądku, oraz poszanowanie i przestrzeganie obowiązujących przepisów wydanych przez Ministra Zdrowia w związku z panującą epidemią koronawirusa. [...] Warto pamiętać, że nowe obostrzenia mają na celu zadbanie o nasze zdrowie i ratowanie życia ludzkiego, nie dopuszczając do rozprzestrzeniania się wirusa w naszym kraju. Im bardziej weźmiemy je na poważnie, tym większe prawdopodobieństwo, że zagrożenie minie" - apelują policjanci.

Przeczytaj też:

Więcej o: