Koronawirus w Szwecji. Ostatni kraj w Europie, gdzie nie ma wielu zakazów. "I tak nie jesteśmy towarzyscy"

Szwecja jest jedynym krajem w Europie, który nie wprowadza zbyt wielu ograniczeń w związku z epidemią koronawirusa. W kraju tym nadal działają szkoły, instytucje kultury czy restauracje, a zakaz zgromadzeń dotyczy tylko wydarzeń, w których udział zadeklaruje więcej niż 500 osób.

Jak podaje "Financial Times" odkąd Wielka Brytania wprowadziła zaostrzenia dotyczące przemieszczania się oraz zaleciła mieszkańcom pozostawanie w domach, Szwecja została jedynym krajem, którego obywatele "mogą robić co chcą" bez większych ograniczeń. Szkoły dla dzieci do 16. roku życia pozostają otwarte, wiele osób dojeżdża do pracy, a komunikacja miejska w Sztokholmie jak w każdy inny dzień jest przepełniona podróżującymi.

Szwecja ostatnim krajem w Europie, gdzie nie ma zbyt dużych ograniczeń w związku z koronawirusem

Na razie władze Szwecji zakazały jedynie organizacji publicznych zgromadzeń na ponad 500 osób. Dodatkowo zamknięte zostały uniwersytety, a pracownikom zalecono, by w ramach możliwości pracowali zdalnie z domu. Do minionej soboty otwarte były też stoki narciarskie, gdzie w ostatnim czasie gromadziło się bardzo dużo młodzieży i studentów. W dzień stali w kolejkach, by pozjeżdżać na stoku, a wieczorami szli na imprezy do barów i dyskotek. Kiedy u kilku młodych osób zdiagnozowano zakażenie koronawirusem, zdecydowano się w końcu na ich zamknięcie.

Nadal otwarte są jednak centra handlowe, sklepy, restauracje, bary i działa komunikacja miejska. Możliwe jednak, że niedługo zakazy zaczną obowiązywać także w tych miejscach. Już teraz rząd przygotował rozporządzenie, które zakłada, że w momencie zamknięcia przedszkoli i szkół podstawowych dzieciom, których rodzice pracują w kluczowych sektorach, można będzie zapewnić państwową opiekę.

"To ogromny eksperyment na zdrowiu całej populacji"

Szef agencji zdrowia publicznego Johan Carlson w zeszłym tygodniu bronił szwedzkiego podejścia i nie był za wprowadzaniem nowych ograniczeń w kraju. Według niego kraje "nie mogą podejmować drakońskich środków, które mają ograniczony wpływ na epidemię, ale niszczą struktury społeczne, zwłaszcza w przypadku tak mało towarzyskich państw". Szwedzki epidemiolog Anders Tegnell uważa, że szkoły muszą być otwarte by zapewnić opiekę dla dzieci pracowników służby zdrowia. Tegnell zauważa też, że młodzi ludzie rzadziej chorują oraz lepiej przechodzą infekcję, więc nie muszą być poddawani takiej ścisłej izolacji.

- Nie rozumiem, dlaczego Szwecja tak różni się od innych krajów. To ogromny eksperyment na zdrowiu całej populacji. Nie mamy pojęcia, czy to może się udać, bo równie dobrze może to wszystko zmierzać w złym kierunku - mówi z kolei epidemiolog z Umea University Joacim Rocklov. Po tym, jak w Szwecji odnotowano ponad dwa tysiące zakażeń koronawirusem, orędzie do narodu zdecydował się wystosować premier Stefan Löfven. Polityk apelował zwłaszcza do starszych osób, aby starały się ograniczyć wychodzenie na zewnątrz. Mimo wszystko premier nie przedstawił, jakie działania przewiduje rząd w najbliższym czasie.

Spokojne podejście do koronawirusa Szwecji kontrastuje z zasadami wprowadzonymi przez państwa sąsiadujące. Dania, Norwegia i Finlandia zamknęły szkoły, granice i nałożyły inne ograniczenia, na które nadal nie chce zdecydować się Szwecja. 

Więcej o:
Komentarze (171)
Koronawirus w Szwecji. Ostatni kraj w Europie, gdzie nie ma wielu zakazów. "I tak nie jesteśmy towarzyscy"
Zaloguj się
  • koment22

    Oceniono 29 razy 23

    Słyszałem, że Finowie metr od siebie na przystankach stoją na co dzień i nie potrzebują do tego pandemii. Prawda to ?

  • astygmatyk

    Oceniono 41 razy 21

    >Szwecja została jedynym krajem, którego obywatele "mogą robić co chcą" .....
    Kompletne nieporozumienie. Szwedzcy eksperci stwierdzili, że demokratycznym krajem nie można zarządzać w sposób autorytarny nakazem, zakazem i rozkazem. W przemówieniu do narodu, szwedzki premier Lofven określił sytuację jako dramatyczną i wezwał do wykazania się osobistą odpowiedzialnością, do zachowywania "społecznego dystansu" i zaapelował o pozostanie w miarę możliwości w domu. Grupa ryzyka (seniorzy i inne osoby wysokiego ryzyka) zostały wezwane do samoizolacji w domu. Zabroniono wizyt w domach starców oraz szpitalach. Szczegółowa informacja działa w stopniu o wiele szerszym niż w Polsce. Działa specjalny system zaoptrywania seniorów by nie musieli opuszczać swoich domów. Szkoły podstawowe i żłobki pozostają otwarte by nie zmuszać rodziców do porzucenia pracy (również tej pracy z domu), tym bardziej, że maluchy i tak w są bardzo mało narażone.
    Ciągle trwa też dyskusja co zrobić z gospodarką by nie wylać kąpieli razem z dzieckiem.
    Była wiceprzewodnicząca Banku Narodowego (Riksbanku) i szefowa jednego z największych funduszy emerytalnych Karin Hesius powiedziała, że zatrzymanie całej gospodarki by ratować nawet parę tysięcy ludzi przed śmiercią doprowadzi do śmierci o wiele większej ilości zdesperowanych ludzi, którym życie załamie się z powodu braku dochodów, rozpadu ich przedsiębiorstw i utraty rynków zbytu. Co do metod zarządzania kryzysem, Szwecja model jest całkowice różny nie tylko od polskiego ale nawet duńskiego czy norweskiego. Techniczych porad udzielają jedynie eksperci a politycy (rząd, posłowie etc) zajmują się polityką. Dlatego szwedzki rząd nie wchodzi, na własną rękę i dla poklasku, w paradę szwedzkiemu Sanepidowi. Jak łatwo się przekonać ze mediów społecznościowych szwedzka Polonia jest przerażona takim podejściem co najlepiej pokazuje różnicę w mentalności.
    Polak potrzebuje bata do opanowania anarchii natomiast demokracja związana z osobistą odpowiedzialnościa jest mu kompletnie obca.

  • chi-neng

    Oceniono 28 razy 18

    Szkoly na poziomie gimnazjalno-licealnym, oraz uniwersytety, wyzsze szkoly, sa tutaj zamkniete juz drugi tydzien, (o ile sie nie myle....) z obowiazkiem realizowania dygitalnie programu, zgodnie z planem.
    Tylko przedszkola i szkoly podstawowe sa nie zakniete.

    Restauracje, sa puste, w wiekszosci. Masa jest juz pozamykanych. Dzisiatki tysiecy ludzi jest juz pozwalnianych z pracy. Najbardziej ucierpialy branze; hotelowa, biura podrozy, gastronomia, komunikacja, (lotnictwo) ¨, prywatne przedsiebiorstwa, etc...etc...

    Ale, wladze panstwa maja dobry budzet i juz od pierwszych chwil laduja miliardy, nieomalze codziennie nowe i coraz wiecej.
    Na; sluzba zdrowia, oraz ekonomiczne skutki i konsekwencje gospodarcze, zwiazane z epidemia.
    Ludzie, w miedzyczasie, po prostu przestrzegaja wszystkie zalecenia.
    Czas pokaze, czy byly to, i sa nadal, sluszne decyzje, czy nie.
    Wladze szwedzkie, po prostu, patrza na ten problem, z perspektywy lat od teraz do 2-4 lata pozniej.
    W miedzyczasie, rzad i sluzba zdrowia, przygotowuja nas wszystkich, na punkt kulminacyjny epidemii, ktory do nas, jeszcze nie dotarl.
    Wszelkie plany z tym zwiazane, maja na celu, przyjecie tego kulmninacyjnego punktu epidemii.
    Maja wiec, przede wszystkim na uwadze:

    - jak najlepsze przygotowanie sluby zdrowia,
    - wyposazenie wszystkich szpitali,
    - a szczegolnie izb intensywnego leczenia,
    - zaoptrzenia w sprzet medyczny
    - i wykwalifikowany personel

    To jest powodem i wyjasnieniem takiego, a nie innego podejscia wladz szwedzkich. I nie tylko. Bo wespol z:
    ekspertami epidemilogii, sluzby zdrowia, ministerstwa socjalnego i finansowego, a takze MON , ktore juz od ubieglego tygodnia, kolumnami samochodow militarnych, rozwozi sprzet i wyposazenie medyczne, do nowo-tworzynych szpitali militarnych w roznych punkach Szwecji. W minionym tygodniu w Upsali, i w Sztokholmie.
    Reprezentanci WSZYSTKICH, BEZ WYJATKOW, frakcji politycznych, wspolnie szukaja rozwiazan i podejmuja decyzje, wespol z wszystkimi wyzej wymienionymi .

  • atlas41

    Oceniono 23 razy 17

    To jak Szwecja postepuje z corona wirusem jest niesamowite, to eksperyment na skale swiatowa.
    Szwedzkie spoleczenstwo jest bardzo zdyscyplinowane i rzad wie, ze nie musi wprowadzac drastycznych zakazow aby obywatele postepowali zgodnie ze zdrowym rozsadkiem.
    Jak narazie ta polityka sprawdza sie i nie ma jakiegos lawinowego wzrostu zachorowan wiekszego niz w innych krajach; jak bedzie dalej nikt nie wie, wszyscy sa jednak troche podenerwowanii i niespokojni.
    Trzeba miec naprawde duza odwage aby tak postepowac inaczej niz reszta swiata, przyszlosc pokaze kto mial racje.
    Polskiemu rzadowi moge jedynie rekomendowac aby bardzo dokladnie sledzil rozwoj wypadkow w Szwecji, moze to byc pomocne w podejmowaniu wlasciwych decyzji.
    Dzisiaj rano jadac samochodem do pracy w Sztokholmie widzialem dziesiatki ludzi stloczonych na przystankach autobusowych, rodzicow odprowadzajacych swoje dzieci do szkol i przedszkoli i zastanawialem sie czy to glupota czy madrosc i powiem szczere ze nie potrafilem odpowiedziec sobie na to pytanie

  • mariomario123

    Oceniono 26 razy 10

    Zbyt długi tekst tylko dla czytających ze zrozumieniem i potrafiących liczyć!
    To jest najlepsze co można zrobić i Szwecja ma najbardziej logiczne podejście oparte na analizie faktów. Patrzą na ilość zgonów, a na chwilę obecną WHO podaje, że na całym świecie jest to od początku ?epidemii? 19 658 przypadków przy 438 717 przypadkach wykrycia wirusa. Oznacza to śmiertelność jest na poziomie 0,045% w grupie zdiagnozowanej testem. Ta grupa to osoby z grup podwyższonego ryzyka, osoby z najbliższego otoczenia chorych i przypadki z ciężkimi objawami bo głównie te osoby poddaje się testom. Jednocześnie nosicieli i osób, które przechodzi tę infekcję łagodnie lub bezobjawowo jest bardzo dużo i liczbę tę trudno ściśle ustalić bo nie ma wiarygodnych badań mówiących o wskaźniku zakażalności. Nie wiemy jak wiele osób może zarazić jedna osoba, chociaż są modele pokazujące, ze choroba dość łatwo się przenosi między ludźmi jeśli nie zachowują ostrożności. Tym bardziej w populacji osób zarażonych jest już znaczna ilość i nie możliwe jest całkowite powstrzymanie rozprzestrzeniania się infekcji.
    Dlatego wprowadzanie drakońskich przepisów, które doprowadzą do zbiorowego społecznego i ekonomicznego samobójstwa jest zupełnie bez sensu i jest dalece nie uzasadnione!
    Należy reagować odpowiednio do sytuacji czyli tak jak robią to Szwedzi. Szwedzi wykonują testy w znacznych ilościach i w przeliczeniu na milion mieszkańców robią ich więcej niż większość krajów. Pomimo to nie mając drakońskich ograniczeń nie odnotowują większej ilości chorych niż w innych krajach gdzie postanowiono doprowadzić do paraliżu społeczno-gospodarczego.
    Tak, jest ważne żeby wprowadzić ograniczenia i to Szwedzi robią rezygnując z imprez masowych i zalecając pracę zdalną jeśli możliwe. Ale nie ma potrzeby i nie spowoduję się znaczącej poprawy rozumianej jako ograniczenie ilości zgonów i ciężkich przypadków wymagających hospitalizacji poprzez funkcjonalny paraliż społeczno-gospodarczy.
    Nie należy robić tego co zrobili Włosi czy Hiszpanie czyli organizować Corona Fiesta bo to jest głupie i groźne w dobie wirusa i za to się płaci wysoką cenę, ale nie należy też robić tego co robi większość krajów bo to jest doprowadzanie do kryzysu poprzez przesadne restrykcje i taki lek będzie miał gorsze skutki uboczne od samej choroby.
    Niestety ludzie w grupie kolejny raz udowadniają, że są podatni na manipulacje i kierują się strachem Są odporni na fakty i racjonalne myślenie a owczym pędem gonią w takt haseł pseudo epidemiologów, którzy bawiąc się nieodpowiedzialnie modelami opartymi na nie sprawdzonych założeniach doprowadzają do paniki. Ulegamy zbiorowej histerii zamiast analizować dane i odpowiadać w sposób logiczny i adekwatny.
    To co Szwedzi mają jeszcze do poprawy to lepsza izolacja osób z grup wysokiego ryzyka. Wirus jakkolwiek statystycznie dla większości populacji jest mało groźny tak dla osób starszych i z chorobami przewlekłymi niesie śmiertelne zagrożenie chociaż wiele z tych osób i bez wirusa było w obliczu śmierci. Ale to nie może też być tak, ze jeśli umiera 80 letni człowiek, który przez ostatnie 60 lat palił nałogowo papierosy to jego zgon przypisujemy wirusowi bo w swoich ostatnich dniach uległ infekcji. On zmarł bo większość życia ?jarał faje? i już nie był taki młody! Potencjał śmiercionośny tego wirusa nie jest aż taki w populacji poniżej 65, żeby wszystkich przymusowo umieszczać w areszcie domowym. Należy jednak zadbać o osoby starsze szczególnie i wprowadzić dla nich restrykcyjny nakaz izolacji, zakaz kontaktu z małoletnimi oraz wprowadzić udogodnienia w postaci godzin seniora w sklepach czy parkach. Jeśli na wirusa umierają głównie starsi i chorzy to należy chronić właśnie ich. Jeśli dzieci nie będą chodziły do szkoły to nie oznacza, ze to uratuje dziadka. Dziadka uratuje bardziej to, ze zostanie w domu i z wnuczkiem będzie w najbliższym czasie rozmawiał przez telefon.

  • majkwiecie

    Oceniono 18 razy 8

    przynajmniej gospodarczo wygrają i będa jedyną zieloną wyspą w Europie. Wyjdą z tego (jeszcze) bogatsi!

  • tomtg123

    Oceniono 17 razy 7

    Towarzyski to i ja nie jestem, dobrowolna kwarantanna to dla mnie stan naturalny, ale to stanowisko Szwecji ("I tak nie jesteśmy towarzyscy" - więc nic nie zmieniamy) po prostu jest chore.
    Człowiek zaraża się nie od bycia towarzyskim, tylko od spotkań z innymi ludźmi.
    Jeśli otwarte są szkoły, to szwedzkie dzieci (które być może są nietowarzyskie, tak jak ich rodzice) się zarażą, a potem zarażą tych nietowarzyskich rodziców.
    Nietowarzyski człowiek też się zarazi, jeśli przebywa w grupie, a w Szwecji ludzie nadal przebywają w grupach, bo tak im Państwo organizuje życie.
    Nietowarzyskość nie chroni przed zarażeniem. Chroni izolacja.

  • emet77

    Oceniono 8 razy 6

    Szwedzka policja ostrzega:
    Policja ostrzega osoby starsze, którym zaoferowano pomoc przy zakupach, aby nie dawały pieniędzy ani kart bankowych nikomu, kogo nie znają.
    Władze poradziły osobom starszym, aby unikały wychodzenia na zakupy po żywność i inne potrzeby, i zamiast tego proszą młodszych ludzi, aby zrobili to za nich. Policja twierdzi, że doprowadziło to do przypadków młodszych osób dzwoniących i oferujących swoje usługi w celu wyłudzenia pieniędzy od starszych osób.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX