Prezydent Olsztyna za odłożeniem wyborów. Wyjaśnia, dlaczego ich organizacja jest niemożliwa

"Nie ma jak przyjmować zgłoszeń od kandydatów do komisji, nie można przeprowadzić spotkań organizacyjnych, nie sposób zachować zasady higieny - to powody, dla których organizacja wyborów 10 maja jest niemożliwa" - pisze prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz. Władze zapewniają, że pomimo walki z epidemią głosowanie ma się odbyć w terminie.
Zobacz wideo Sienkiewicz o stanie wyjątkowym i zmianie terminu wyborów

Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna w piśmie do tamtejszego komisarza wyborczego oraz Delegatury Krajowego Biura Wyborczego poinformował, że w związku z epidemią koronawirusa "nie jest możliwe zorganizowanie w sposób bezpieczny dla mieszkańców miasta Olsztyna wyborów". Politycy partii rządzącej z Jarosławem Kaczyńskim i Mateuszem Morawieckim zapewniają tymczasem, że nie ma powodu do przełożenia zaplanowanych na 10 maja wyborów prezydenckich. 

"Mam nadzieję, że w trosce o nasze zdrowie i wiarygodność procesu głosowania, moje wystąpienie wywoła należną refleksję i przyczyni się do zmiany terminu wyborów" - napisał na Facebooku. 

Grzymowicz pisze, że "w obecnej sytuacji jest to ogromne zagrożenie dla wyborców, członków obwodowych komisji wyborczych oraz pracowników, którzy biorą udział przy organizacji akcji wyborczej". Prezydent wyjaśnia, że wybory to nie tylko samo głosowanie w jedną niedzielę, ale trwająca na długo przed nimi operacja logistyczna. Wymienia sześć powodów, dla których organizacja tego w bezpieczny sposób nie jest możliwa.

"Zadania wynikające z kalendarza wyborczego, nie będę możliwe do zrealizowania ze względu na:

  1. bardzo mocno ograniczony dostęp do Urzędu Miasta Olsztyna i minimalizację sposobu przyjmowania korespondencji, a co za tym idzie, nie będzie możliwe przyjmowanie zgłoszeń kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych,
  2. brak możliwości przeprowadzenia spotkań organizacyjnych oraz szkoleń członków obwodowych komisji wyborczych,
  3. zamknięcie szkół, przedszkoli i innych placówek, w których usytuowane są siedziby obwodowych komisji wyborczych,
  4. brak możliwości dotrzymania, przy tak dużej liczbie wyborców, przez członków obwodowych komisji wyborczych obowiązujących procedur dotyczących higieny i bezpieczeństwa,
  5. brak możliwości dotarcia do mieszkań wyborców w celu sporządzenia aktów pełnomocnictwa do głosowania,
  6. brak możliwości masowego przyjmowania interesantów w celu np. wydania zaświadczenia o prawie do głosowania (w poprzednich wyborach Prezydenta RP lub do Sejmu i Senatu RP liczby te oscylowały w granicach kilku tysięcy".

Prezydent napisał: 

"Działając w sposób odpowiedzialny oceniam, te w obecnej sytuacji przygotowanie organizacyjne i logistyczne wyborów we wskazanym terminie nie jest możliwe".

Większość Polaków za przełożeniem wyborów

Wybory prezydenckie 2020 zaplanowano na 10 maja. Badanie przeprowadzone przez United Survey dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej" pokazuje, że aż 71,7 proc. Polaków uważa, że wybory prezydenckie 2020 powinny zostać przeniesione. Tylko 16,10 proc. ankietowanych sądzi, że wybory powinny odbyć się zgodnie z planem, a 12,20 proc. nie ma w tej kwestii zdania.

Więcej o: