W Tajlandii epidemia, a król podróżuje po świecie. Obywatele krytykują monarchę

Ze względu na pandemię koronawirusa hotele w Niemczech zostały zamknięte. Dla jednego gościa zrobiono jednak wyjątek. Król Tajlandii Maha Vajiralongkorn mógł przyjechać do hotelu w Garmisch-Partenkirchen w Bawarii. Obywatele Tajlandii otwarcie go krytykują, choć jest to czyn karalny.

Król Tajlandii mógł zatrzymać się w czterogwiazdkowym hotelu Grand Hotel Sonnenbichl w Garmisch-Partenkirchen wraz ze swoją świtą. Aby hotel mógł przyjąć królewskiego gościa, gmina wydała specjalne pozwolenie. W rozmowie z tygodnikiem "Der Spiegel" potwierdził to rzecznik Garmisch-Partenkirchen. Nie umiał jednak odpowiedzieć na pytanie, czy monarcha rzeczywiście przebywa w hotelu.

- Zakładamy, że tam jest - skomentował.

Niemiecki brukowiec "Bild" podaje, że Maha Vajiralongkorn był widziany na ulicach Garmisch-Partenkirchen podczas rowerowych przejażdżek z ochroniarzami. W pobycie w bawarskim hotelu ma mu towarzyszyć także grupa ok. 20 kobiet. 

Zobacz wideo Sienkiewicz o stanie wyjątkowym i zmianie terminu wyborów

Tajlandczycy krytykują podróżującego króla. Mogą zostać skazani na 15 lat więzienia

Agencja Reuters podaje, że obywatele Tajlandii zaczęli otwarcie krytykować swojego króla za pomocą social mediów. Zarzucają mu, że podróżuje po świecie, kiedy w kraju umierają ludzie, a epidemia się rozwija. W ostatnią niedzielę na Twitterze popularny był hasztag w języku tajskim, który można przetłumaczyć jako #dlaczegopotrzebujemykróla? W ciągu zaledwie 24 godzin opublikowano ponad 1,2 miliona wpisów kwestionujących poczynania Mahy Vajiralongkorna. Po tym, jak hasztag stał się popularny, jeden z tajlandzkich ministrów ostrzegł obywateli, przypominając im, że obrażanie monarchii jest przestępstwem, podlegającym karze do 15 lat więzienia.

Koronawirus w Tajlandii. Prawie 1000 zakażonych, cztery osoby nie żyją

W Tajlandii odnotowano do tej pory ponad 900 przypadków zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 oraz cztery zgony nim spowodowane. Kraj ten pozostaje jednym z najciężej dotkniętych koronawirusem państw południowo-wschodniej Azji.

Przeczytaj także:

Więcej o: