Koronawirus. Skok liczby zakażonych w USA. Nowy Jork apeluje o ustawę wojenną

Stan Nowy Jork to główne ognisko koronawirusa w Stanach Zjednoczonych. W obawie przed chorobą COVID-19 wielu jego mieszkańców wyjeżdża na Florydę. Administracja Donalda Trumpa zaapelowała, aby poddali się oni 14-dniowej kwarantannie. Jednocześnie władze stanowe apelują do władz krajowych o tzw. ustawę wojenną.

W Stanach Zjednoczonych potwierdzono już ponad 55 tysięcy przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Ok. 56 proc. z nich przypada na stan Nowy Jork. Władze walczą z czasem, ale przewidują, że szczyt zachorowań dopiero się wydarzy. Gubernator Andrew Cuomo spodziewa się, że szczyt hospitalizacji będzie miał miejsca za 2-3 tygodnie. Z wyliczeń ekspertów wynika, że wówczas może być potrzebnych nawet 140 tysięcy łóżek szpitalnych i 30 tysięcy respiratorów. Władzom stanowym udało się jednak pozyskać tylko 7 tysięcy takich urządzeń.

USA. Przypadki COVID-19 z podziałem na stany (24 marca 2020)USA. Przypadki COVID-19 z podziałem na stany (24 marca 2020) Fot. Centers for Disease Control and Prevention

Nowy Jork chce ustawy wojennej. "Wy wybieracie 26 000 ludzi, którzy umrą"

Gubernator Andrew Cuomo zaalarmował, że w stanie Nowy Jork epidemia koronawirusa rozszerza się szybciej, niż przewidywano. Wezwał prezydenta Donalda Trumpa, żeby zastosował tzw. ustawę wojenną, nakładając tym samym obowiązek produkcji respiratorów i masek na amerykańskie zakłady przemysłowe - pisze Radio Szczecin

- Prezydent powiedział, że to wojna ... więc zachowujmy się tak. [...] Robią zapasy? Oto moje pytanie: gdzie one są? - mówił sfrustrowany gubernator Andrew Cuomo podczas wtorkowej konferencji, odnosząc się do działań rządu.

Polityk stwierdził, że jeśli sekretarz Zdrowia i Opieki Społecznej Alex Azar nie zwolni 20 000 respiratorów z federalnych zapasów, a prezydent nie zażąda, aby amerykańskie firmy produkowały więcej środków ochronnych dla personelu medycznego, zginą tysiące nowojorczyków - relacjonuje portal Politico

- Wy wybieracie 26 000 ludzi, którzy mają umrzeć - powiedział Cuomo, zwracając się do władz federalnych. 

Nowojorczycy wyjeżdżają do innych stanów. Biały Dom apeluje, by poddali się kwarantannie

Z powodu epidemii w ostatnim czasie wielu nowojorczyków wyjeżdża ze stanu, kierując się przede wszystkim na Florydę. Biały Dom zaapelował do nich, by po przyjeździe na miejsce poddali się dwutygodniowej kwarantannie. 

- Każdy, kto opuszcza Nowy Jork, powinien poddać się kwarantannie na 14 dni - powiedziała na wtorkowej konferencji prasowej w Białym Domu ekspertka ds. zdrowia Deborah Birx.

Do takich kroków wezwał także dyrektor amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci. Z jego słów wynika, że w nowojorskiej aglomeracji przybywa zakażonych o 8 do 10 razy szybciej niż w pozostałych częściach kraju - relacjonuje wnp.pl.

Zobacz wideo Szumowski: Rozważamy wprowadzenie szybszych testów, ale mogą być one mniej dokładne

Donald Trump chciałby znieść restrykcje nałożone na firmy i obywateli przed Wielkanocą

Podczas gdy nowojorczycy obawiają się o swoje życie, prezydent Donald Trump jest zniecierpliwiony paraliżem kraju spowodowanym epidemią.

- Dałem na to dwa tygodnie. Ten okres kończy się w poniedziałek, wtorek i wtedy ocenimy sytuację. Może dam jeszcze trochę czasu jeśli będzie trzeba, ale musimy otworzyć kraj - mówił prezydent USA w wywiadzie dla Fox News.

Eksperci przestrzegają jednak, że zbyt wczesne poluzowanie restrykcji może spowodować ponowny wybuch epidemii i doprowadzić do tego, że sytuacja wymknie się spod kontroli.

Przeczytaj też:

Więcej o: