Dlaczego PiS upiera się przy wyborach? Witek: Wyobrażam sobie, że opozycja będzie krzyczała

Na konferencji prasowej - i to nie zdalnej - marszałkini Elżbieta Witek długo unikała odpowiedzi na pytanie o wybory prezydenckie 2020 i swoje zdanie na temat terminu. Ostatecznie, gdy padło ono po raz kolejny, stwierdziła: - A co się zmieni na jesieni? Ja sobie na przykład wyobrażam, jak na jesieni, jeżeli to się będzie rozwijało, opozycja będzie krzyczała: Dlaczego prezydent Duda jest tak długo prezydentem?

Sejm będzie pracował w trybie ekstraordynaryjnym, a pierwsze kroki, by w jakiś sposób uprawomocnić zdalne głosowanie, zostały już poczynione.

Czytaj więcej: Uchwała zmieni Regulamin Sejmu. W piątek pierwsze takie głosowanie w historii

Z kolei na konferencji prasowej marszałkini Elżbiety Witek na temat tych zmian powrócił temat wyborów prezydenckich 2020. Tego samego dnia, mniej więcej w tym samym czasie, rząd, a konkretnie premier Mateusz Morawiecki, ogłosił nowe obostrzenia obowiązujące w trakcie pandemii od 24 marca do 11 kwietnia.

Witek unikała odpowiedzi na pytanie o wybory prezydenckie

Dziennikarze dopytywali Witek, co w takim razie z wyborami, skoro już pewne ograniczenia obejmują prawie połowę kwietnia. Wspomniano również, że marszałkini wiele razy powtarzała, że sytuacja w Sejmie i zdalne głosowanie to efekt nadzwyczajnej sytuacji, w jakiej się znajdujemy. - Co z tymi, którzy w trakcie wyborów prezydenckich będą na kwarantannie? - dopytywał m.in. reporter TVN24.

Elżbieta Witek zaczęła od tego, że takie pytania nie do końca wpisują się w jej kompetencje jako marszałkini. Po czym powiedziała:

Nie można tak sobie przesuwać terminu wyborów. Państwo wiecie, że przesunięcie wyborów może nastąpić tylko w stanach nadzwyczajnych, które są określone i nie do mnie należy ich ogłaszanie.

Dalej Elżbieta Witek tłumaczyła, że trudno jest przewidzieć, co będzie działo się w najbliższych dniach. Gdy ponowiono pytanie, przypominając Witek, że wcześniej w rozmowie z Polską Agencją Prasową nie miała takich zastrzeżeń i wypowiadała się o wyborach, ta odparła, że "wybory różnią się od sali obrad". Dowodziła, że 460 posłów byłoby zamkniętych na jednej sali.

Witek: A co się zmieni na jesieni? Wyobrażam sobie, że opozycja krzyczy, dlaczego Duda jest tak długo prezydentem

Dziennikarze nie odpuszczali, podnosząc, że przecież podobnie siedzieć, blisko siebie, będą członkowie komisji wyborczych. Witek stwierdziła, że można "rozsadzić członków komisji", by nie siedzieli zbyt blisko siebie.

Jednak ostatecznie jasna odpowiedź w sprawie wyborów padła. Po kolejnym pytaniu na temat tego, dlaczego PiS upiera się przy terminie 10 maja, marszałkini Witek w końcu udzieliła odpowiedzi:

Szkolenie komisji może odbywać się zdalnie. A co się zmieni na jesieni? Czy pani jest w stanie przewidzieć, jak długo prawa obywatelskie będą zawieszone? Jak długo prezydent Andrzej Duda będzie mógł być prezydentem, bo przecież trzeba wydłużyć jego kadencję? Ja sobie na przykład wyobrażam, jak na jesieni, jeżeli to się będzie rozwijało, opozycja będzie krzyczała: Dlaczego prezydent Duda jest tak długo prezydentem? Ani ja, ani pani redaktor, nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co się wydarzy w przyszłości.