Uchwała zmieni Regulamin Sejmu. W piątek pierwsze takie głosowanie w historii

Posłowie i posłanki w najbliższy piątek zapewne zagłosują zdalnie - w czwartek test nowego sposobu. Zmiany w Regulaminie Sejmu przyjęto w specyficznym trybie, bo jak podkreślała marszałkini Sejmu Elżbieta Witek, dotychczas nie było żadnych przepisów, które gwarantowałyby funkcjonowanie parlamentu w czasie pandemii koronawirusa.

We wtorek spotkało się zarówno Prezydium Sejmu, jak i Konwent Seniorów. Temat był jeden: ustalenie, w jaki sposób ma przebiegać najbliższe posiedzenie Sejmu, aby uchwalić potrzebne na czas pandemii koronawirusa ustawy, w tym tzw. tarczę antykryzysową. Kluczowe było uzgodnienie formuły, jak przeprowadzać obrady i głosowania.

Na konferencji prasowej po tych spotkaniach marszałkini Sejmu Elżbieta Witek poinformowała, że w związki z epidemią koronawirusa uchwałą zmieniono regulamin Izby. - Musimy mieć na uwadze zdrowie parlamentarzystów, pracowników Sejmu, a także dziennikarzy. W wyniku konsultacji podjęliśmy uchwałę o zmianie regulaminu Sejmu na czas epidemii - mówiła Elżbieta Witek.

Zobacz wideo Szumowski: Rozważamy wprowadzenie szybszych testów, ale mogą być one mniej dokładne

Marszałkini przekazała, że na Prezydium Sejmu (marszałek i wicemarszałkowie) w tej sprawie głosowało sześć osób, tylko jedna się wstrzymała, reszta poparła te propozycje.

Czytaj więcej: Jakie nowe ograniczenia dla Polaków w związku z koronawirusem od 25 marca? M.in. zakaz zgromadzeń

Co ciekawe, w trakcie konferencji Witek przyznała wprost, że gdy kończono omawianie spraw w Sejmie, trwało wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego, które sporo zmienia w codziennym życiu w Polsce. - W tej chwili staramy się zebrać te informacje, które są tam zawarte, dlatego z pewnością Konwent Seniorów i Prezydium będą się komunikować zdalnie zapewne jutro - mówiła.

Nowe zasady na czas pandemii. Tak będzie głosował Sejm

Jak to będzie wyglądało w praktyce? Piątkowe posiedzenie Sejmu będzie odbywać się na podstawie zmienionego regulaminu Sejmu, a posłowie spotkają się na sali plenarnej w ograniczonej liczbie. Każdy klub będzie miał ograniczoną reprezentację, a pozostali posłowie będą brać udział w obradach zdalnie. W czwartek ma się odbyć próba generalna rozwiązań technicznych.

W trakcie posiedzenia każdy poseł będzie mógł za pośrednictwem komunikatora zadawać pytania i zgłaszać się do głosu. Będzie go widać na telebimach. Posłowie nieobecni na sali będą mogli też brać udział w głosowaniach. Jak wyjaśniano, by te zasady weszły w życie, najpierw posłowie w piątek przyjmą wspomnianą zmianę regulaminu. W skrócie: posłowie i posłanki zagłosują zdalnie nad zmianą przepisów, która wprowadzi... pozwolenie na takie rozwiązanie.

Warto zaznaczyć, że te zasady mają obowiązywać do czasu, gdy ustanie pandemia. Zdalnie przeprowadzone zostaną też posiedzenia komisji i podkomisji sejmowych.

To dla nas sprawa nowa, to trudne przedsięwzięcie. Ja, my, czujemy odpowiedzialność za to, co się będzie działo, staramy się zrobić wszystko, aby zostało to przeprowadzone bezpiecznie

- mówiła Elżbieta Witek. Głosowania według nowego sposobu będą trwały po około 4 minuty, tak by zapewnić posłom i posłankom czas na oddanie głosu zdalnie.

Nowy Regulamin Sejmu, a Konstytucja. Witek tłumaczy

- Mam nadzieję, że być może uda nam się przekonać tych, którzy jeszcze dzisiaj kontestują takie propozycje przeprowadzenia Sejmu, żeby jednak to przemyśleli. To nie jest kalkulacja polityczna, to racjonalne podejście do sytuacji - zaznaczyła.

Witek wspomniała też o wątpliwościach, które podnosili niedawno politycy, dziennikarze i komentatorzy. Chodzi o zgodność takich rozwiązań z Konstytucją.

Nie mamy żadnych przepisów, które by określały, jak należy pracować w takiej sytuacji. Przestrzegamy Konstytucji, to nie jest  sprzeczne z Konstytucją, bo każdy poseł może wziąć udział w obradach Sejmu, nigdzie nie jest napisane, że ten Sejm musi się odbyć tutaj. To nie jest zakazane, staramy się w porozumieniu, rozmowie (wprowadzać te zmiany - red.)

- podkreśliła. - Jakąś decyzję musimy podjąć, bo nie możemy z tym czekać - skwitowała Witek.