Adam Bodnar apeluje do PKW: Wybory nie powinny się odbyć w takich warunkach

"Narażenie głosujących obywateli oraz członków komisji wyborczych na poważne zagrożenie zdrowia i życia może rodzić odpowiedzialność funkcjonariuszy publicznych o charakterze cywilnoprawnym, a nawet karnym" - napisał Adam Bodnar w piśmie skierowanym do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej. W opinii Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z pandemią koronawirusa wybory prezydenckie planowane zaplanowane na 10 maja "nie powinny się w takich warunkach odbyć".

Adam Bodnar skierował pismo do przewodniczącego PKW Sylwestra Marciniaka, w którym wyraził wątpliwości w sprawie terminu wyborów prezydenckich. Polacy - o ile nie zostanie wprowadzony jeden ze stanów nadzwyczajnych - mają udać się do lokali wyborczych 10 maja. Od kilku dni Ministerstwo Zdrowia odnotowuje w kraju coraz więcej przypadków zakażenia koronawirusem.

Dokument trafił też na biurko: prezydenta Andrzeja Dudy, marszałek Sejmu Elżbiety Witek, marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego oraz I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf. 

RPO skierował pismo do szefa PKW: Wybory nie powinny się odbyć w takich warunkach

"Narażenie głosujących obywateli oraz członków komisji wyborczych na poważne zagrożenie zdrowia i życia może rodzić odpowiedzialność funkcjonariuszy publicznych, w tym funkcjonariuszy organów wyborczych, o charakterze cywilnoprawnym, a nawet karnym. W przekonaniu RPO równie istotna jest odpowiedzialność moralna za zdrowie i życie wszystkich polskich obywateli. Dlatego w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich według wiedzy na dzień dzisiejszy i według racjonalnych przewidywań na przyszłość, wybory planowane na dzień 10 maja 2020 r. nie powinny się w takich warunkach odbyć" - napisał Bodnar. 

Zobacz wideo Cała opozycja chce przesunięcia wyborów

RPO zwrócił też uwagę na fakt, że w wielu europejskich krajach władze zdecydowały się odwołać zaplanowane wybory w obliczu pandemii koronawirusa. Do takiej sytuacji doszło we Francji (II tura wyborów samorządowych), Serbii (wybory parlamentarne), Wielkiej Brytanii (wybory samorządowe) i Szwajcarii (szereg wyborów, w tym lokalnych). 

Adam Bodnar: Nie ma obecnie regulacji mówiących o bezpiecznym głosowaniu w warunkach zagrożenia epidemicznego

W piśmie skierowanym do przewodniczącego PKW przypomniano też, że 23 marca Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu skargi pełnomocnika wyborczego Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta RP Sławomira Grzywy, uznał, że "w obecnych warunkach kandydaci na nie są w stanie zebrać wymaganych podpisów".

RPO wymienił też szereg przesłanek za tym, że przeprowadzenie wyborów może wiązać się z naruszeniem prawa obywateli do udziału w głosowaniu. "Nawet 100 tys. osób może być w momencie wyborów objęta kwarantanną. Nie rozwiąże ich problemu głosowanie korespondencyjne, bo od 2018 r. - wbrew ostrzeżeniom RPO - ograniczono je tylko do wyborców z orzeczeniem o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym lub znacznym" - zaznaczył RPO, dodając, że w Polsce nie ma obecnie regulacji "mówiących o tym, jak można bezpiecznie oddać głos w warunkach zagrożenia epidemicznego". 

"Poważnym wyzwaniem dla PKW będzie opracowanie trybu bezpiecznego głosowania, by zachowane zostały warunki bezpieczeństwa w tym m.in. kwestia bezpiecznego oddzielenia wyborców i członków obwodowej komisji wyborczej od siebie, dezynfekcji materiałów, sprzętów [...] W 2015 r. powołano 27 817 obwodowych komisji wyborczych, w których zasiadało ponad 220 tys. osób. Biorąc pod uwagę obecne przepisy Kodeksu wyborczego, określające skład komisji, konieczne będzie zaangażowanie do prac minimum ok. 150 tysięcy osób" - twierdzi Bodnar.

"W tym kontekście bardzo trudno jest ocenić frekwencję wyborczą 10 maja 2020 r. [...]. Wyniki badań opinii społecznej wskazują, że przeważająca większość ankietowanych widzi niebezpieczeństwo organizowania wyborów w tym terminie. 70 proc. postuluje, by termin wyborów został przesunięty na jesień.

RPO zapewnił też, że bada też problematykę "prowadzenia kampanii wyborczych przez kandydatów, m.in. pod kątem zasady równości szans". Wielu komentatorów podnosi, że w czasie pandemii koronawirusa to urzędujący prezydent Andrzej Duda jako jedyny może prowadzić realną kampanię, zwłaszcza dzięki sprzyjającej mu Telewizji Publicznej. Kandydaci opozycyjni od kilku dni nawołują do przełożenia terminu wyborów, jednak na razie rząd wyklucza taką możliwość.