Koronawirus. Nowe ograniczenia od 25 marca. Ile osób może brać udział we mszy świętej?

O godzinie 13 odbyła się konferencja prasowa z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Politycy zapowiedzieli wprowadzenie nowych ograniczeń w związku z epidemią koronawirusa. Dotyczą one m.in. zgromadzeń i mszy świętych.

Po tym, jak premier Mateusz Morawiecki podziękował wszystkim służbom, w tym lekarzom i policjantom, poinformował, ze polski rząd wprowadza kolejne ograniczenia, które mają na celu ograniczenie liczby zakażeń koronawirusem. Dotyczą one m.in. przemieszczania się. O szczegółach tej decyzji mówił minister Łukasz Szumowski.

- Poza wyjściem do sklepu, apteki, wyprowadzenia psa, wszystkie inne sprawy odłóżmy na później - powiedział premier Morawiecki. 

Koronawirus w Polsce. Zakaz zgromadzeń i ograniczenia dotyczące mszy świętych

Łukasz Szumowski poinformował, że od środy do 25 marca do soboty 11 kwietnia obowiązywać będzie zakaz wychodzenia z domu poza ważnymi sytuacjami. Obywatele będą mogli wyjść do pracy, zrobić zakupy czy iść do lekarza. Możliwe będzie także wyprowadzanie psów.

Zakazane będą zgromadzenia publiczne powyżej dwóch osób (nie dotyczy to członków rodziny). Dozwolona liczba osób, jakie będą mogły przebywać w środkach komunikacji miejskiej, będzie musiała odpowiadać połowie miejsc siedzących w danym środku transportu. To, czy obywatele stosują się do tych zaleceń, będzie monitorować policja. 

Dziennikarze zapytali rządzących, czy wprowadzane obostrzenia będą dotyczyć także funkcjonowania Kościoła. Minister zdrowia powiedział, że we mszach świętych będzie mogło uczestniczyć pięciu wiernych oraz pełniący posługę.

- Jeśli nie zastosujemy się do tych zasad, nie ograniczymy wyjść z domu praktycznie do zera, nie uda nam się uratować ludzkich żyć - powiedział minister zdrowia.

Zobacz wideo Hołownia komentuje posiedzenie RBN ws. koronawirusa

Mateusz Morawiecki: Możliwe, że przesunięcie wyborów i egzaminów nie będzie konieczne

Premier Morawiecki powiedział, że ma nadzieję, iż po Wielkanocy będzie możliwy powrót do normalnego życia. Szef rządu stwierdził, że jeśli tak się stanie, nie trzeba będzie przesuwać ani egzaminu ósmoklasisty, ani matur, ani wyborów prezydenckich, które zostały zaplanowane na 10 maja. 

Przeczytaj też: