Koronawirus. Zakopane jest wyludnione, turystyka liczy straty. "Musimy walczyć, bo stracimy wakacje"

Choć w górach spadł śnieg, a warunki na stokach są dobre, w Zakopanem nie ma turystów. Żyjący z turystyki mieszkańcy miasta obawiają się o swoją przyszłość.

Ze względu na epidemię koronawirusa branża turystyczna znajduje się w kryzysie. Widać to m.in. w Zakopanem - mieście, w którym znaczna część mieszkańców żyje właśnie z turystyki. Tatrzański Park Narodowy podjął decyzję o zamknięciu szlaków, TOPR wzywa miłośników gór do pozostania w domu, a podróżni masowo odwołują rezerwacje w zakopiańskich hotelach i pensjonatach. Puste są nawet Krupówki.

- Straty będą trudne do oszacowania, ale (będą - red.) ogromne. Biura podróży nie funkcjonują, rezerwacji nowych nie ma, pozostałe są odwoływane, a wszyscy żyjemy z turystyki, więc sytuacja może być bardzo trudna - w rozmowie z TVN24 powiedział radny Zakopanego Bartłomiej Bryjak.

Zobacz wideo Koronawirus bije w gospodarkę i turystykę. Może zepsuć wakacje i wyhamować gospodarkę

Zakopane. Władze miasta myślą o wsparciu dla przedsiębiorców

Władze miasta zastanawiają się, jak pomóc przedsiębiorcom, którzy już niebawem mogą zbankrutować. Jednym z pomysłów jest zwolnienie ich z płacenia podatku od nieruchomości. Pomoże to m.in. hotelarzom. Niewykluczone też, że miasto przekaże przedsiębiorcom środki finansowe, które miały zostać wykorzystane na organizację różnego rodzaju imprez kulturalnych, a które nie odbędą się ze względu na epidemię koronawirusa

Agata Wojtowicz z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej przewiduje, że wiosna, w tym okres świąt wielkanocnych, a nawet długi weekend majowy, będą dla zakopiańskiej turystyki czasem straconym. 

- Dlatego musimy zrobić wszystko, by wirus nie rozprzestrzeniał się, by epidemia się zakończyła. Żebyśmy nie stracili także wakacji. [...] Albo wspólnie zaczniemy walczyć, albo faktycznie stracimy wakacje, a co za tym idzie spore zyski dla wielu firm - powiedziała Wojtowicz w rozmowie z "Gazetą Krakowską"

Przeczytaj też:

Więcej o:
Komentarze (90)
Koronawirus. Zakopane jest wyludnione, turystyka liczy straty. "Musimy walczyć, bo stracimy wakacje"
Zaloguj się
  • kato-rznik

    Oceniono 56 razy 54

    Ha, ha! To jest akurat dobra informacja. Za chamstwo, kicz, samowolę, brak dobrego smaku, i bezwzględną miłość do "dutków" tak powszechne pod Tatrami! Postawcie sobie jeszcze więcej obleśnych banerów reklamowych i spalcie więcej opon w piecach!
    Mam nadzieję, że nikt już nigdy do Was nie pojedzie. Kto ma głowę na karku wybiera Tatry Słowackie.

  • pograniczewogniu

    Oceniono 39 razy 39

    ja myslę,że większośc ma poodkładane tyle pieniędzy,że mogli by nie pracować ładnych kilka lat....

  • cezaryk

    Oceniono 38 razy 36

    Ze strzyżenia turystów proponuję przestawić się na strzyżenie owiec.

  • arreis65

    Oceniono 36 razy 34

    pissofscy wyborcy z Podhala nie muszą się niczego obawiać - kurdupel kaczyński sypnie im groszem z kieszonkowego co to mu mamusia wydzielała do 40 roku życia :-))))

  • zaginiony_palik

    Oceniono 34 razy 32

    Dla mnie mogą się wszyscy przebrać za niedźwiedzie i pozować do zdjęć na Krupówkach

  • ewakanta

    Oceniono 31 razy 31

    Wyjdę na jędzę, ale nie żal mi zakopiańskiej branży... przez większą część roku, doją turystów jak tylko mogą (gdyby mogli, pobieraliby opłaty za przechodzenie po pasach), a teraz płaczą, że kasy nie mają?! Trzeba było odkładać na gorsze czasy, to byście teraz nie trzęśli portkami i nie płakali.

  • Zibi Roch

    Oceniono 31 razy 31

    Wrzesień 2019 - szklanka herbaty na Krupówkach 7 zł, szklanka wody na tej górze (nie pamiętam nazwy) co wygląda jak odpust w Popciakach - 2 zł, dwa naleśniki na ulicy do skoczni - 22 zł. Nie żal mi ich.

  • asperamanka

    Oceniono 30 razy 30

    Lud Podhala od dawna dążył do takiego modelu biznesowego, że bierze kasę ale usług nie świadczy. Teraz mają szansę ten model zrealizować, państwo zapłaci a gości obsługiwać nie trzeba.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX