Donald Trump przekonany, że koronawirusa da się powstrzymać. Ma pomóc połączenie znanych leków

Prezydent Stanów Zjednoczonych jest przekonany, że epidemię koronawirusa da się powstrzymać dzięki mieszance znanych leków. Donald Trump zapowiedział, że już niebawem rozpoczną się badania kliniczne, które zmienią oblicze walki z SARS-CoV-2.
Zobacz wideo USA zawieszają wszystkie loty z Europy. Decyzję ogłosił D. Trump w specjalnym orędziu [RUPTLY/x-news]

Donald Trump podczas poniedziałkowej, wieczornej konferencji prasowej zapowiedział, że Stany Zjednoczone niebawem znów będą otwarte na biznes i powrócą do normalności. - Sytuacja może jeszcze się pogarszać, ale robimy wszystko, by trwało to najkrócej. Wygramy tę wojnę i to znacznie szybciej, niż sądzi wielu ludzi - mówił prezydent USA. Według polityka pandemię koronawirusa powstrzyma połączenie dwóch znanych leków: antymalarycznej chlorochiny i antybiotyku azytromycyny. Wkrótce w Nowym Jorku mają rozpocząć się badania kliniczne tej mieszanki.

Donald Trump rekomendował chlorochinę w leczeniu koronawirusa. W USA leki te zaczęły kupować osoby bez żadnych objawów choroby

Tydzień wcześniej Donald Trump informował, że wczesne wyniki badające wpływ chlorochiny na zakażonych koronawirusem, są "bardzo, bardzo zachęcające". Prezydent poinformował nawet, że leczenie to zostało zatwierdzone przez FDA (Agencję Żywności i Leków) - co zostało zdementowane przez tę instytucję na tej samej konferencji. FDA na razie bada lek jednak nie rekomenduje jego użycia w leczeniu zakażonych koronawirusem.

Chlorochina, o której wspominał prezydent Trump otrzymała nowe wskazanie rejestracyjne i może być stosowana jako lek wspomagający w niektórych przypadkach chorych na COVID-19. Jak zauważa mikrobiolog z University of New England College Meghan May w rozmowie z "Washington Times" lek ten wdrożony do leczenia zakażanych koronawirusem na wstępnym etapie zakażenia, faktycznie wspomagał proces zdrowienia, jednak dowody na to, że jest to efekt właśnie tego leku są póki co znikome. Lekarze wstrzymują się z podawaniem chlorochiny pacjentom, ponieważ lek ten ma poważne skutki uboczne (może prowadzić do zaburzenia rytmu serca, spadku ciśnienia krwi, uszkodzenia mięśni lub nerwów). Lek Plaquenil stosowany przy leczeniu tocznia może prowadzić nawet do uszkodzenia siatkówki. Co więcej zaledwie dwa gramy chlorochiny mogą skutkować śmiercią.

Dziennikarze magazynu "Science" obawiają się, że ostatnie wypowiedzi Donalda Trumpa mogą wyrządzić więcej szkody i pożytku. Ostrzeżenia lekarzy i instytucji medycznych przed takim leczeniem nie powstrzymało pacjentów przed wykupywaniem leków, które mają w składzie chlorochinę lub hydroksychlorochinę. Dyrektor wykonawczy Massachusetts Independent Pharmacists Association Todd Brown przyznał, że farmaceuci zgłaszają coraz więcej recept wystawianych pacjentom, którzy nie potrafią wykazać, dlaczego potrzebują danego leku. Oznacza to, że zdrowi pacjenci mogą niepotrzebnie gromadzić leki, przez co powoli zaczyna brakować ich dla pacjentów, którzy potrzebują ich w leczeniu tocznia czy reumatoidalnego zapalenia stawów. Co gorsza wydział medycyny uniwersytetu w Utah wykrył, że niektórzy lekarze przepisują recepty na te leki dla siebie lub swojej rodziny "by na wszelki wypadek mieć je pod ręką".

Więcej o:
Komentarze (65)
Donald Trump przekonany, że koronawirusa da się powstrzymać. Ma pomóc połączenie znanych leków
Zaloguj się
  • kaplan.raka.odbytu

    Oceniono 33 razy 25

    Lenin mówił o "pożytecznych idiotach", Trump jest z kolei "niebezpiecznym idiotą"...

  • diesel_poznan

    Oceniono 30 razy 20

    Jak Trump coś powie, to możemy być pewni prawdy, tak samo jak mówi coś Morawiecki.

  • vomitorium1

    Oceniono 18 razy 16

    ”Prezydent Donald Trump cierpi na niebezpieczną chorobę psychiczną i nie jest mentalnie sprawny do pełnienia swojej funkcji” – taką tezę ogłosiła w kwietniu 2017 r. na konferencji naukowej na Uniwersytecie Yale grupa psychiatrów i specjalistów od zdrowia psychicznego. „Paranoja”, „urojenia” prezydenta skłoniły ich do tego, by upublicznić swoje stanowisko. – Ciąży na nas etyczna odpowiedzialność, by przestrzec opinię publiczną przed niebezpieczną chorobą psychiczną Donalda Trumpa – mówił na konferencji dr John Gartner, psychoterapeuta, który założył organizację Duty to Warn (tłum.: obowiązek, by ostrzegać). Ta skupiła kilkunastu specjalistów od zdrowia psychicznego, myślących podobnie jak on: Trump jest groźny, bo chory. Psychicznie.
    Prof. James Gilligan, niezwykle doświadczony psychiatra w Uniwersytetu Nowego Jorku, ekspert od prognozowania działań agresywnych, tłumaczył na konferencji, że pracował z najgroźniejszymi ludźmi w społeczeństwie – mordercami, gwałcicielami – i jest przekonany o niebezpieczeństwie, jakie niesie zachowanie Trumpa. – Potrafię rozpoznać zagrożenia z daleka. I nie potrzeba 50 lat studiowania niebezpiecznych ludzi, by wiedzieć, jakim zagrożeniem jest ten człowiek – przekonywał.
    Jego petycję wzywającą Trumpa do ustąpienia z funkcji podpisało... 41 tys. psychiatrów, psychologów, terapeutów i innych specjalistów od zdrowia psychicznego.”
    (za medexpress pl)

  • public_enemy

    Oceniono 21 razy 13

    trampek! dwa tygodnie temu jeszcze bredziłeś, że to tylko epizod, parę przypadków i zaraz zniknie...

  • peterjk

    Oceniono 12 razy 12

    Właśnie jeden z Amerykanów zmarł (jego żona walczy o życie) po zażyciu chlorochiny, łatwo ja przedawkować. Inna zaś kobieta otrzymała rachunek ze szpitala na 35 tys $ za leczenie. Ciekawe jak będzie wygladało leczenie tysięcy Amerykanów, którzy nie maja właściwego ubezpieczenia, podobno leczenie wirusa ma kosztować ok 20tys$. To może być kolejny horror, dlatego część Amerykanòw przerażona wirusem będzie próbowała leczyć się samodzielnie, Trump swoimi wypowiedziami czyni jeszcze większy chaos, a wielu niestety mu wierzy.

  • me_on_gazeta

    Oceniono 18 razy 10

    Całe szczęście, że Stany to federacja - to w sporym stopniu ochrona przed tym przygłupem.

  • jezierskiadam

    Oceniono 12 razy 8

    Dotknęło nas nieszczęście: - zaraza (dżuma XXI wieku). W tym nieszczęściu Polacy mają szczęście. - Nie mamy wiosennej powodzi, ani żadnej innej klęski żywiołowej. Najprawdopodobniej nie będziemy musieli prowadzić walki na kilku frontach.
    Nie wszędzie tak będzie.
    Nadchodzi sezon huraganów na Atlantyku. Jest niemal pewnym, że także w tym roku kolejny cyklon zaatakuje Karaiby i USA. Na terenach sejsmicznych mogą wystąpić trzęsienia ziemi. Dziś było trzęsienie ziemi w Chorwacji. Mogą wystąpić trzęsienia znacznie bardziej niszczące.
    Adam Jezierski

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX