Kuratorka oświaty porównuje pandemię do "bolszewickiej zarazy" i namawia, by zawierzyć Bogu. Sikorski: Ciemnota

Małopolska kuratorka oświaty porównała pandemię koronawirusa do "zarazy bolszewickiej" i zarekomendowała, by prosić św. Andrzeja Bobolę o "uwolnienie Polski od wirusów zła". Tłumaczyć, że Bitwę Warszawską wygrano m.in. dzięki przewadze technicznej, a nie "zawierzeniu Bogu" próbował kuratorce były szef MSZ Radosław Sikorski. Bezskutecznie.

"Tak, jak 100 lat temu zarazę bolszewicką pokonaliśmy, bo Polacy zawierzyli Bogu, tak dziś przez wstawiennictwo Patrona naszych czasów św. Andrzeja Boboli, prośmy o uwolnienie Polski od wirusów zła. Włączam transmisję Mszy Św. i nowenny w Sankt. w Warszawie" - napisała na Twitterze małopolska kuratorka oświaty Barbara Nowak. 

Na jej wpis zareagował europoseł Radosław Sikorski. Zapytał kuratorki, czy "jako ministrowi obrony w rządzie PiS" uwierzy mu, że "większy wpływ na zwycięstwo miała nasza przewaga techniczna i informacyjna oraz plan operacyjny, wykorzystujący błędy ofensywy bolszewickiej". "I tak proszę uczyć młodych Polaków, a nie wciskać im ciemnotę" - dodał Sikorski. 

Zobacz wideo Łukasz Szumowski: Niestety, najgorsze jeszcze przed nami

Nowak odpowiedziała, że jego wiedza jest taka, jaką zaprezentował, ona zaś "jest historykiem i opiera się na źródłach historycznych". "Jestem też człowiekiem wierzącym i pokpiwanie ze mnie, nawet tak znanej osoby, jak Pan, nie zachwieje mojej wiary. Obiecuję modlitwę w Pana intencji" - stwierdziła kuratorka.

Nowak słynie z kontrowersyjnych, a zwykle po prostu skandalicznych wypowiedzi. W ostatnim czasie informowaliśmy, że podczas debaty organizowanej przez partię Razem do działacza, który o tzw. "strefach wolnych od LGBT" informował europosłów, zwróciła się słowami:

Nie zwracam się do pana, bo brzydzę się ludźmi, którzy plują na ojczyznę swoją, na Polskę. 

Kuratorka atakowała również Gretę Thunberg, która - jej zdaniem - protestuje przeciwko problemowi, który sobie wymyśliła. Innym razem twierdziła natomiast, że podpisana przez prezydenta Warszawy karta praw LGBT+, to "promowanie pedofilii" i "krzywdzenie dzieci".

Czytaj też: "Zradykalizowana" kuratorka marzy o Polsce bez lewactwa. W niej gej jest pedofilem, a ateista Belzebubem >>>