Przesunąć wybory? Szumowski: W kwietniu odpowiem. Zależy, ile będzie chorych, jaka sytuacja

- Uważam, że możemy na koniec tego tygodnia mieć parę tysięcy przypadków - powiedział na antenie RMF FM minister zdrowia Łukasz Szumowski. Zapytany o ew. przesunięcie terminu wyborów powiedział, że sam się tym nie zajmuje, a ewentualną rekomendację wyda w kwietniu. Zależy, ile będzie chorych, jaka będzie sytuacja w szpitalach - powiedział.
Zobacz wideo Kosiniak-Kamysz o Szumowskim: profesjonalista, ma w sobie dużo spokoju

Robert Mazurek pytał ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, czy skoro liczba zakażeń koronawirusem w Polsce wzrosła na teraz do ponad 600 - a nie powyżej tysiąca, jak niektórzy się spodziewali - to dobra wiadomość i "możemy się cieszyć". - Nie, nie, nie. To są za małe różnice, żebyśmy mogli z nich wyciągać daleko idące wnioski - powiedział. Dodał, że choć to dobra wiadomość, to wciąż nie mówi nam wiele o obecnej sytuacji. - Wciąż uważam, że możemy na koniec tego tygodnia mieć parę tysięcy przypadków - powiedział minister,

Szumowski zgodził się, że "najgorsze jeszcze przed nami". - Będzie znaczny wzrost zachorowań. Na pewno więcej osób będzie w szpitalach i niestety u niektórych będzie tragiczny (skutek) zachorowania - powiedział. - Osoby powyżej 80. roku życia i osoby chore mają bardzo wysoką śmiertelność. W Polsce wiek pacjentów, którzy zmarli, nie jest tak wysoki. Ale wszyscy byli chorzy na inne poważne choroby - dodał. 

Co z wyborami? Szumowski zapowiada, że wyda opinię w kwietniu

- Na razie nie czuję powiewu optymizmu - powiedział pytany przez dziennikarza, czy są ku temu jakiekolwiek przesłanki. Zaznaczył, że nie da się powiedzieć, kiedy zaczną spadać zachorowania. Mazurek zwrócił uwagę, że w Chinach i samym Wuhan prawie nie odnotowuje się już nowych zachorowań. - Działania w Wuhan były tak drastyczne, których Włosi, Hiszpania, pewnie żadne europejskie państwo nie jest w stanie zrobić - powiedział i podkreślił, że jednak np. Polska czy Grecja szybko wprowadziły specjalne środki ostrożności. 

Szumowski powiedział, że w Polsce rozłożenie osób zakażonych jest stosunkowo równomierne geograficznie i nie ma teraz uzasadnienia dla zamknięcia danego obszaru czy miasta. Minister ponownie wezwał do pozostania w domu w miarę możliwości i unikania skupisk ludzi. Mówił, że nie jest problemem wychodzenie np. do lasu, pod warunkiem że nie mijamy się z innymi ludźmi w odległości, a nie skupiamy w grupach. 

Minister powiedział, że jeśli odbędzie się w tym tygodniu posiedzenie Sejmu, to on weźmie w nim udziału. W kwestii wyborów Szumowski stwierdził, że "on się tym nie zajmuje" i wprowadzenie stanu klęski żywiołowej nie leży w jego kompetencjach. Jeśli zaś chodzi o rekomendację co do wyborów, stwierdził, że będzie w stanie jej udzielić w kwietniu, po świętach wielkanocnych. - Zależy, ile będzie chorych,  jaka będzie sytuacja w szpitalach, ile osób będzie mogło wyjść z domu - powiedział.