Francja: po tygodniu od wyborów samorządowych u członków komisji wykryto koronawirusa

Zaledwie tydzień po przeprowadzeniu wyborów u członków kilku komisji wyborczych we Francji wykryto zakażenie koronawirusem. Objawy pojawiły się także u innych osób pomagających przy organizacji wyborów, m.in. w Paryżu.
Zobacz wideo Jak bardzo koronawirus może uderzyć w polską gospodarkę w drugim kwartale i całym 2020 roku?

Jak podaje telewizja C News pierwsza tura wyborów samorządowych odbyła się we Francji w niedzielę 15 marca. Zaledwie tydzień po ich przeprowadzeniu u części członków komisji wyborczych testy potwierdziły zakażenie koronawirusem. Dotyczy to osób, które pomagały przy organizacji wyborów w miejscowościach Billom, Montmagny i Franconville.

Tydzień po wyborach samorządowych we Francji u członków kilku komisji zdiagnozowano zakażenie koronawirusem

Komitety wyborcze z tych regionów informują mieszkańców, w przypadku których dokładnie komisji stwierdzone zostały przypadki zakażeń. Osoby, które brały udział w wyborach w danych komisjach proszone są o obserwacje swoich objawów i w przypadku wątpliwości dzwoniły do swoich lekarzy rodzinnych lub kierowali się na oddziały zakaźne najbliższych szpitali.

Objawy przypominające zakażenie wirusem ma także Paul Hatte, przewodniczący jednej z komisji wyborczej w XVII dzielnicy Paryża. Mężczyzna za pośrednictwem Twittera napisał, że nie został jeszcze przebadany, jednak ma wyraźne objawy. "Ile osób z komisji będzie miało objawy? Dlaczego w ogóle głosowaliśmy" - pyta na swoim portalu Paul Hatte.

Przewodniczący w rozmowie z C News podkreśla, że w lokalu przestrzegano wszystkich zaleceń służb medycznych i sanepidu, a także zaleceń rządowych. Członkowie komisji bardzo często myli ręce i mieli założone maseczki. Podczas wyborów do lokalu, w którym pracował Payl Hatte, zagłosować przyszło około 606 wyborców. Mężczyzna przyznał, że żałuje, że wybory w ogóle zostały przeprowadzone. "Ile osób z komisji wyborczych, samych wyborców będzie chorych? Czy było warto?" - mówi dziennikarzowi.

Dziennik "Le Monde" poinformował, że grupa 600 francuskich lekarzy wniosła do Trybunału Stanu skargę, w której domagają się ukarania premiera Francji Edouarda Philippe'a i byłej minister zdrowia Agnes Buzyn za przeprowadzenie pierwszej tury wyborów samorządowych. Zdaniem lekarzy władze były świadome, że zwiększa to ryzyko wybuchu epidemii koronawirusa.