Koronawirus. Maseczki przeznaczone dla Lacjum zablokowane w Polsce? MSZ dementuje

Maseczki ochronne zakupione przez region Lacjum zostały zatrzymane przez polskie służby celne. Wywołało to oburzenie lokalnych władz. We włoskich szpitalach brakuje środków sanitarnych. Polskie MSZ zdementowało te informacje.

Aktualizacja 23.03 - Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdementowało informację o zablokowaniu transportu maseczek

Jak podaje "La Repubblica", polskie służby celne zatrzymały 23 tysiące maseczek ochronnych kupionych w Polsce w związku z pandemią koronawirusa. Miały one zostać dostarczone do szpitali w Rzymie i całym regionie Lacjum. Upragnione maski dla lekarzy i pielęgniarek stały się kwestią dyplomatyczną - pisze dziennik.

To sprawa poważna i absurdalna, że na odprawie celnej w Polsce zatrzymano 23 tysiące maseczek typu FFP2 kupionych przez region Lacjum. To niespotykanie poważny fakt, o którym natychmiast poinformowaliśmy krajową Obronę Cywilną

- powiedział Alessio D'Amato, szef wydziału ds. służby zdrowia we władzach regionalnych. Przedstawiciele Lacjum o całym zajściu poinformowali również ministerstwo spraw zagranicznych.

Włochy. System na granicy załamania. Rozpaczliwy apel lekarzy: Tak samo będzie u was, jeśli nic nie zrobicie >>>

Maski potrzebne od zaraz

Maseczki we Włoszech są potrzebne od zaraz. Szpitale prosiły o nie od wielu dni. Władze Lacjum starają się je kupić zarówno od producentów włoskich, europejskich, jak i światowych. Jak dodał Alessio D'Amato, Lacjum ma nadzieję, że maseczki zostaną oddane Włochom.

20 marca wprowadzono w Polsce stan epidemii. Zgodnie z tym rozporządzeniem na wywóz z kraju produktów takich jak ochronne gogle, kombinezony, maseczki, ochraniacze na buty, rękawiczki i środki do dezynfekcji jest możliwy tylko po poinformowaniu o tym wojewody. Ten z kolei może zawnioskować do premiera o zakaz wywozu.

Zobacz wideo Piękna akcja. Włoscy policjanci klaszczą w podzięce dla lekarzy i pielęgniarek

Koronawirus we Włoszech. Cała produkcja zawieszona

Premier Włoch Giuseppe Conte w sobotę późnym wieczorem ogłosił, że rząd wstrzymuje całą działalność produkcyjną na terenie całego kraju poza niezbędną. We Włoszech w ciągu jedna doby zmarło blisko 800 osób zarażonych koronawirusem, najwięcej od początku epidemii

Od kilku dni tego kroku domagali się od rządu szefowie północnych regionów Włoch, najbardziej dotkniętych pandemią koronawirusa. Mimo kataklizmu na uprzemysłowionej północy do wczoraj działała ponad połowa fabryk. Decyzja rządu oznacza, że będą działać tylko te fabryki i zakłady produkcyjne, które posiadają strategiczne znaczenie i są niezbędne dla funkcjonowania kraju. Premier Conte poinformował o decyzji rządu w wystąpieniu telewizyjnym. - To najtrudniejszy kryzys, jaki kraj przeżywa od końca II wojny światowej. W tych ciężkich dniach musimy się zmierzyć z wiadomościami i obrazami, które nas głęboko ranią”. Zapewnił, że produkcja żywności i niezbędnych artykułów będzie kontynuowana, a sklepy i apteki będą nadal otwarte - mówił.