Co oznacza stan epidemii wprowadzony przez rząd? "Umożliwia wprowadzenie stref zero"

Minister zdrowia wraz z ministrem spraw wewnętrznych i administracji poinformował o podpisaniu rozporządzenia wprowadzającego w Polsce stan epidemii. Jakie zmiany w obowiązującym prawie wprowadza stan epidemii i czym różni się od wprowadzonego wcześniej stanu zagrożenia epidemiologicznego? O to zapytaliśmy mec. Marcina Szołajskiego z kancelarii Szołajski Legal Group.

W piątek wieczorem premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformowali, że w związku z pandemią koronawirusa w Polsce wprowadzony został stan epidemii

- Wspólnie z ministrem spraw wewnętrznych i administracji podpisaliśmy rozporządzenie wprowadzające stan epidemii w Polsce. Nakłada nowe obowiązki i prerogatywy, żeby zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa - powiedział Szumowski.

- Dziś ponad 400 osób zakażonych jest koronawirusem, a 900 osób jest hospitalizowanych. To upoważnia mnie do podpisania rozporządzenia wprowadzającego stan epidemii - dodał minister zdrowia. 

Co oznacza stan epidemii? Jak wyjaśnił Szumowski: - Minister zdrowia na terenie Polski, a wojewodowie na terenie województw mogą wyznaczyć role w zwalczaniu epidemii. Można po prostu delegować kogoś do pracy na tym obszarze, który jest niezbędny, żeby powstrzymać epidemię.

Zobacz wideo Koronawirus. PGE Narodowy zachęca do zostania w domu. Pojawił się napis na elewacji

Czym stan epidemii różni się od wprowadzonego wcześniej przez rząd - również drogą rozporządzenia - stanu zagrożenia epidemicznego? Zgodnie z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi stan epidemii oznacza "sytuację prawną wprowadzoną na danym obszarze w związku z wystąpieniem epidemii w celu podjęcia określonych w ustawie działań przeciwepidemicznych i zapobiegawczych dla zminimalizowania skutków epidemii. Z kolei obowiązujący wcześniej stan zagrożenia epidemicznego wprowadza się w przypadku "ryzyka wystąpienia epidemii". 

Zarówno w przypadku stanu epidemii, jak i stanu zagrożenia epidemicznego rząd może wprowadzić:

  • czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się;
  • czasowe ograniczenie lub zakaz obrotu i używania określonych przedmiotów lub produktów spożywczych;
  • czasowe ograniczenie funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy;
  • zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności,
  • obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów,
  • nakaz udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami przeciwepidemicznymi,
  • obowiązek przeprowadzenia szczepień ochronnych.

Stan epidemii umożliwia wprowadzenie "stref zero". Może to oznaczać nawet zamknięcie miast

W rozmowie z Gazeta.pl mec. Marcin Szołajski z kancelarii Szołajski Legal Group podkreślił, że najważniejszą zmianą wprowadzoną wraz ze stanem epidemii jest możliwość ustanowienia "stref zero". Zgodnie z ustawą są to obszary, na których wystąpił stan epidemii, znajdujące się bezpośrednio wokół ogniska wirusa, podlegające ograniczeniom, w szczególności zakazom, nakazom oraz środkom kontroli.

- Stan epidemii różni od stanu zagrożenia epidemicznego przede wszystkim tym, że będzie można wprowadzić tzw. strefy zero. Oznacza to, że miasta będą mogły zostać zamknięte, a wjazd i wyjazd z nich będzie ograniczony. Mieszkańcy terytorium, które zostanie oznaczone jako strefa zero, będą zobligowani do pozostania w jego granicach. Stan epidemii może oznaczać też to, że do szpitali zakaźnych będzie można kierować lekarzy również o innych specjalnościach, a władze będą mogły przejmować chociażby środki transportu w celu przewożenia chorych - tłumaczy Szołajski. 

- Większość środków, z których można korzystać w stanie epidemii, zapisano w ustawie również w przypadku wcześniejszego stanu zagrożenia epidemicznego. Zapewne jednak będą one wykorzystywane teraz na zdecydowanie większą skalę. Oczywiście na razie nie wiemy, jakie środki zamierza wykorzystać minister - dodaje prawnik.

- W mojej opinii wprowadzenie stanu epidemii oznacza, że sytuacja się pogorszyła i zmierzamy coraz bardziej w kierunku stanu wyjątkowego. To również jednoznaczny sygnał, że rządzący próbują ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa. W kolejnych dniach przekonamy się, czy zapisy ustawy, na mocy której wprowadzono stan epidemii, okazały się w obecnej sytuacji wystarczające - ocenił Szołajski.

Stan epidemii wprowadzono za pomocą rozporządzenia Rady Ministrów. O zarządzeniu stanu wyjątkowego decyduje prezydent

Przypomnijmy, że stan zagrożenia epidemicznego oraz stan epidemii wprowadzone zostały drogą rządowego rozporządzenia. Tą samą ścieżką Rada Ministrów może zarządzić też stan klęski żywiołowej, jeden z trzech wymienionych w Konstytucji RP stanów nadzwyczajnych (obok wyjątkowego i wojennego). Warto zaznaczyć, że w czasie stanu klęski żywiołowej oraz 90 dni po jego zakończeniu nie mogą się odbyć wybory ani referendum.

Stan wyjątkowy może wprowadzić natomiast Prezydent RP na wniosek rady ministrów na czas oznaczony, lecz nie dłuższy niż 90 dni, na części albo na całym terytorium kraju, jeśli zagrożone zostało bezpieczeństwo państwa lub jego obywateli. W trakcie obowiązywania stanu wyjątkowego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu również nie przeprowadza się wyborów ani referendów ogólnokrajowych. 

Więcej o:
Komentarze (468)
Co oznacza stan epidemii wprowadzony przez rząd? "Umożliwia wprowadzenie stref zero"
Zaloguj się
  • kotprezesa

    Oceniono 65 razy 43

    A parę dni wcześniej nie było podstaw do obaw, bo Polska to nie Włochy, rząd przygotował kraj na epidemię, a opozycja sieje panikę.
    Nieprawdaż P🖕🏼Sowsko-kremlowskie sqrwysyny?

  • tim7

    Oceniono 70 razy 42

    Ale, żeby Jarek znowu nie zaspał, bo się wścieknie. A wtedy biada narodowi...

  • nutka7.17

    Oceniono 57 razy 37

    Z uwagi na duży wysyp pisich troli, dedykuję im ten cenny i na czasie wers:
    "A wy wiedzcie durne trolle, że ogólnie was......... nie cenię, nie będziemy kolegami, Adrian z wami"

  • skandy5

    Oceniono 62 razy 36

    Po cholerę kupowano wakacyjno-turystyczne niemieckie linie Condor za 2,5mldPLN?

    Jaki to był sukces! We Włoszech już pierwsi zarażeni. Niemcy musieli pokładać sie ze śmiechu z głupich pisiorów

  • wikal

    Oceniono 49 razy 31

    Ale na wybory oczywiście może iść kilkanaście milionów. Należy ogłosić, że nie zarażą się tylko ci, którzy zagłosują na obecnego notariusza z pałacu.

  • krynolinka

    Oceniono 61 razy 31

    Co oznacza stan epidemii wprowadzony przez rząd? "Umożliwia wprowadzenie stref zero"
    Oznacza, że pisiory, prominentne pisiory są zaopatrzone po sufity i teraz mogą już nas od siebie izolować.

  • fangrata

    Oceniono 41 razy 29

    W poradniach już sterylizujemy fartuchy jednorazowe, bo nie ma. Liczymy ostatnie pudełka rękawiczek. Wystarczyło 5 dni. Żadnych zapasów strategicznych. A podobno Morawiecki od miesięcy przygotowywał się na epidemię. Szkoda że 4 tygodnie temu robili śmichy - chichy że jaka epidemia i że nas to nie dotyczy. Umrą tysiące. Szkoda, że w samotności i w izolacji. Bliscy nie będą mogli się z nimi pożegnać, bo albo sami będą na kwarantannie, albo chorzy będą w izolacji. Gdzie w Warszawie będzie Szpital Polowy. Chyba na Stadionach np Narodowym. Zobaczymy. Chińczycy zbudowali kontenerowy Szpital w 1 tydzień. A my???? Aha tak na codzień 80 - 90% respiratorów jest zajętych. Jak pracowałem w Szpitalu, każdy dyżur zaczynałem od sprawdzenia liczby wolnych łóżek na OIOMie. Jak na 8 łóżkowym OIOMie były 1- 2 łóżka to był luksus pracy. No to chyba wiemy jak jesteśmy nieprzygotowani. I konferencje od rana do nocy nie zastąpią straconego czasu, którego już nie da się nadrobić. A poza tym, jutro znów do pracy bez zabezpieczeń, bo już ich nie ma.

  • 6drabin

    Oceniono 47 razy 29

    Jeszcze kilka dni temu mówiono, że nie ma powodów do paniki.
    Jeden pan wspominał nawet o lodzie w majtkach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX