Koronawirus w USA. Donald Trump obwinia Chiny za opieszałość: Można to było zatrzymać tam, skąd pochodzi

Podczas czwartkowej konferencji prasowej prezydent USA obwinił Chiny za pandemię koronawirusa. "Świat płaci bardzo wysoką cenę za to, co zrobili" - powiedział Donald Trump, po raz kolejny nazywając wirus SARS-CoV-2 "chińskim wirusem".

Prezydent USA Donald Trump stwierdził, za wybuch pandemii koronawirusa odpowiadają Chiny, bo chińscy urzędnicy nie udostępnili w porę pełnych informacji na temat nowej choroby.

- Można to było zatrzymać tam, skąd pochodzi, czyli w Chinach - powiedział Trump na konferencji prasowej w Białym Domu.

Prezydent Stanów Zjednoczonych stwierdził, że amerykańscy urzędnicy byliby w stanie działać szybciej, gdyby rząd Chin wcześniej podzielił się wszelkimi informacjami o wybuchu epidemii. 

- Byłoby znacznie lepiej, gdybyśmy wiedzieli o tym kilka miesięcy wcześniej - mówił prezydent USA.

Donald Trump obwinia Chiny, choć niedawno doceniał ich "wysiłki i transparentność"

Amerykańskie media przypominają, że jeszcze dwa miesiące temu Donald Trump chwalił reakcję Chin na koronawirusa.

"Chiny bardzo ciężko pracują nad powstrzymaniem koronawirusa. Stany Zjednoczone bardzo doceniają ich wysiłki i transparentność. Wszystko się ułoży. W imieniu narodu amerykańskiego chcę w szczególności podziękować prezydentowi Xi!" - pisał Donald Trump na Twitterze 24 stycznia.

W ostatnim czasie jednak Donald Trump zmienił swoją narrację w związku z SARS-CoV-2 i notorycznie określa go mianem "chińskiego wirusa", co spotkało się z ostrą krytyką ze strony chińskich urzędników i wielu amerykańskich polityków, w tym byłego wiceprezydenta Joe Bidena, który jest coraz bliżej nominacji na kandydata Demokratów na prezydenta USA - relacjonuje CNBC

Podczas konferencji, która odbyła się w środę, Donald Trump bronił tego terminu, stwierdzając, że "wcale nie jest rasistowski". Zapytany przez dziennikarzy, dlaczego używa sformułowania "chiński wirus",  prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział: "Ponieważ pochodzi z Chin. Dlatego. Chcę być dokładny".

Zobacz wideo Nowojorska giełda czasowo zamknięta, handel tylko drogą elektroniczną. U dwóch pracowników zdiagnozowano koronawirusa

Portal vox.com wskazuje, że Donald Trump zmienił narrację w poniedziałek 16 marca. Do tego dnia, kiedy pisał na Twitterze o pandemii, używał słowa "koronawirus". Od początku tego tygodnia jego wpisy i wypowiedzi obfitują jednak w termin "chiński wirus", który uznawany jest za rasistowski. Administracja Trumpa stosuje także takie określenia jak "chińska grypa" czy "chiński koronawirus". Vox.com ocenia, że używając takich słów, Donald Trump wcale nie jest "dokładny", bo nowy koronawirus ma swoją oficjalną nazwę, a świat medycyny od lat zabiega o to, aby nie nazywać wirusów czy chorób w sposób ksenofobiczny.

- Musieliśmy znaleźć nazwę, która nie odnosi się do położenia geograficznego, zwierzęcia, osoby lub grupy ludzi, a jednocześnie jest wymowna i powiązana z chorobą - mówił w lutym Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny Światowa Organizacja Zdrowia.