Koronawirus. We Włoszech więcej ofiar niż w Chinach. W ciągu doby zmarło 427 osób

Liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa we Włoszech wzrosła do 3 405 - poinformował w czwartek szef Obrony Cywilnej Angelo Borrelli. Oznacza to, że ofiar koronawirusa we Włoszech jest już więcej niż w Chinach, gdzie zarejestrowano do tej pory 3 245 zgonów.

Borrelli dodał też, że w ciągu ostatniej doby zmarło kolejne 427 osób - dzień wcześniej było to 475 osób. 

Obecnie na oddziałach intensywnej terapii we włoskich szpitalach w związku z koronawirusem przebywa 2488 pacjentów, o 241 więcej niż w środę. Aż 1006 spośród nich jest z Lombardii. Z kolei spośród 33 190 osób zakażonych, 15 757 jest hospitalizowanych z objawami, a 14 935 to osoby przebywające w kwarantannie domowej. Jak do tej pory potwierdzonych zostało 41 tys. zakażeń. 

We Włoszech jest też 300 dzieci z podejrzeniem koronawirusa, ale wśród nich, jak informuje prezes Włoskiego Towarzystwa Pediatrycznego Alberto Villani, "nie ma poważnych przypadków".  - "W tej chwili koronawirus sam w sobie nie stanowi problemu dla dzieci" - uspokajał Villani, którego wypowiedź cytuje agencja Ansa. 

Zobacz wideo Opustoszałe ulice europejskich miast. Kraje wprowadzają ograniczenia w poruszaniu się

Hiszpania. Wzrasta liczba zmarłych z powodu koronawirusa

Nieciekawa sytuacja w związku z pandemią koronawirusa panuje też w Hiszpanii - w Madrycie co 16 minut umiera jedna osoba. Tylko w ciągu ostatnich 24 godzin na nowy typ patogenu zmarło w Hiszpanii 169 osób. Odnotowano też blisko 3,5 tysiąca nowych przypadków zakażeń. Ich łączna liczba wzrosła do 17 147. Ogólnie liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa w Hiszpanii przekroczyła 800.

W związku zapaścią hiszpańskiej służby zdrowia właściwy resort zmobilizował do służby dodatkowe 30 tysięcy osób - emerytowanych pracowników oraz studentów ostatniego roku studiów medycznych. Minister zdrowia Salvador Illa zapewnił, że uzyskał już dodatkowe środki - 200 milionów euro - na realizację projektu dodatkowego zatrudnienia. Związki zawodowe sceptycznie oceniają ministerialny plan, gdyż ich zdaniem może narazić pielęgniarki i lekarzy w średnim i podeszłym wieku na fizyczny kontakt z zakażonymi.

Tymczasem prezydent Wysp Kanaryjskich, Ángel Víctor Torres, zaapelował do władz w Madrycie o pomoc w zamknięciu hoteli i ewakuacji turystów. Na Wyspach Kanaryskich i Balearach przebywa ich obecnie sto tysięcy.