Firmy apelują: zachowaj rezerwacje, nie zwracaj biletów i zamów na wynos. "Szansa na przetrwanie"

Kluby, restauracje, teatry, a także inne firmy oraz instytucje apelują do klientów o to, by wsparli ich w trakcie obowiązujących ograniczeń związanych z koronawirusem. Wiele miejsc musiało znacznie ograniczyć swoją działalność, a inne przestały funkcjonować.

"Obecnie cała branża koncertowa przeżywa najtrudniejszy czas"  - tak bieżącą sytuację opisywali w środę na Facebooku pracownicy warszawskiego klubu Progresja. Wskazali, że z problemami borykają się nie tylko kluby, agencje koncertowe i bileterie, ale również osoby z obsługi technicznej, ochroniarze, pracownicy barów. 

Klub zaapelował do fanów muzyki o to, by powstrzymali się od zwracania biletów na przełożone koncerty.

"Nawet jeśli wiecie, że w nowym terminie nie będziecie mogli przyjść, dajcie nam szansę na przetrwanie i wstrzymajcie się kilka dni lub tygodni ze zwrotami. Takie decyzje mogą uratować wiele miejsc pracy, a co za tym idzie też wiele firm, które bez Waszej pomocy nie przetrwają. Nie chcemy zabierać Wam pieniędzy, prosimy o szczególny rodzaj czasowej pożyczki" - podkreślają pracownicy.

Podobną prośbę wystosował Teatr Palladium. "Jeśli tylko macie możliwość, jeśli tylko chcecie być z nami, wspomóc nas i przyczynić się do tego, aby Teatr Palladium nadal istniał na kulturalnej mapie - zmieńcie termin i nie rezygnujcie z biletów" - brzmi treść komunikatu opublikowanego na fanpage'u teatru.

Bary i restauracje proszą klientów o składanie zamówień na wynos lub dowóz: mimo zamknięcia lokali dla klientów, wciąż mogą one przygotowywać posiłki. Do akcji włączają się nawet miejskie władze. Urzędy miast takich jak np. Bydgoszcz, Rybnik czy Gdańsk publikują na oficjalnych stronach listy lokali, które czekają na klientów. 

Na pomoc i wyrozumiałość liczą również przedstawiciele firm cateringowych. "Apelujemy w imieniu całej branży cateringowej o to, aby nie rezygnować z cateringów oraz dużych eventów tylko w miarę możliwości przesuwać na dalsze terminy, nawet odległe w wakacje lub na jesieni" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie Easycatering.pl.

#ZmienTerminNieOdwoluj

"Pandemia koronawirusa SARS-Cov-2, wywołującego chorobę COVID-19, to zagrożenie nie tylko dla zdrowia i życia, ale również polskiej, europejskiej i światowej gospodarki. W szczególnie trudnej sytuacji jest branża turystyczna" - komentuje Polska Organizacja Turystyczna. 

"Odwoływane podróże, rezerwacje w hotelach, pensjonatach, brak klientów w restauracjach czy zamknięte muzea to ogromny cios dla turystyki. Jeżeli zarezerwowałeś w ostatnim czasie wycieczkę, pobyt w hotelu czy stolik w restauracji - nie odwołuj. Skontaktuj się z podmiotem, u którego dokonywałeś rezerwacji i poproś o zmianę terminu. Gwarantujemy, że w większości przypadków spotkasz się z pozytywnym odzewem" - dodaje POT.

Taki apel poparły władze miast turystycznych, m.in. nadmorskiej Łeby.

Podobne prośby udostępniane są również przez samych przedsiębiorców. "Dziękujemy, że nie odwołują Państwo rezerwacji, lecz wybierają nowe terminy. To dla nas bardzo ważne, dzięki temu mamy szansę, Państwo dają nam szansę i nadzieję" - tak pisał z kolei przed kilkoma dniami Hotel Basztowy w Sandomierzu.

O nieodwoływanie terminów prosi także branża ślubna. "Drogie Pary Młode, nie odwołujcie wesela - w miarę możliwości starajcie się przenieść ślub na inny termin, kiedy wszystko się uspokoi np. na miesiące jesienne i zimowe, które i tak u większości podwykonawców są miesiącami 'martwymi'" - apeluje firma Weselne Czary Wedding Planner.

Zobacz wideo Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz o wsparciu dla przedsiębiorców
Więcej o:
Komentarze (58)
Firmy apelują: zachowaj rezerwacje, nie zwracaj biletów i zamów na wynos. "Szansa na przetrwanie"
Zaloguj się
  • gordejuela

    Oceniono 16 razy 12

    To sa brednie; zadne biuro podrozy nie chc eoddac kasy,mimo ze maja to wyraznie okreslone w regulaminach
    kaza czekac bezterminowo,bo "czekaja na pomoc rzadu"
    Rezerwacjami mozna sie podetrzec,albo z achowac na pamiatke,jak kiedys ostatnie kartki.
    Wizzair,nawet Rayanair ,Quantas,SAS odwolaly bezterminowo wszystkie loty i zwalniaja ludzi.

  • pminko

    Oceniono 12 razy 10

    Czy zapłacenie zadatku i brak możliwości skorzystania z usług restauracji/hotelu z powodu jego czasowego zamknięcia, powoduje zwrot zadatku w podwójnej wysokości? (analogicznie jak zadatek ulega przepadkowi w przypadku rezygnacji przez klienta)

  • koment22

    Oceniono 13 razy 9

    Proszę kupcie ode mnie elektronikę w okazyjnej cenie. Nie wyślę wam jej, bo jest wirus, ale dzięki waszym pieniądzom będę miał za co żyć moi kochani. To jak będzie ?

  • olokas

    Oceniono 13 razy 9

    jasne...mam nie skorzystać z możliwości odzyskania za pobyt żeby wesprzeć grubasów z sieci hoteli,ja pier....a sam mam gryźć tynk

  • mxx01

    Oceniono 10 razy 8

    Mi też jest ciężko

  • sabaton128

    Oceniono 14 razy 8

    Branża ślubna? to jest dopiero absurd. A te cale pierscionki to moda wykreowana 100 lat temu w USA przed producentów, żeby nakręcić sprzedaż. Udało im sie chyba nawet lepiej, niż się spodziewali.

  • 5th_element

    Oceniono 9 razy 7

    Serio? To mam apel do branży koncertowej, by przelewali pieniądze kawiarniom za zwyczajowo wypijaną tam kawę, sklepom z ciuchami za zwyczajowo kupowane ciuchy, meblowym za nowe kolekcje mebli, które akurat w tym roku byście chętnie wymienili itd. A najbardziej "rozbawiło" mnie wystąpienie działaczy NBA płaczący o potencjalnych stratach. No doprawdy, bidni jak mysz.

  • arnoldhebzda

    Oceniono 6 razy 6

    Ale są sprytne firmy, które postanowiły na kryzysie zarobic dodatkowo. Na przykład IKEA. Kupilem przez internet maly zestaw mebli. Sklep jest zamkniety z powodu wirusa. Dowoz w Warszawie. Za dowoz w Warszawie liczą sobie 177 zl. OK - rozumiem, jest epidemia, trudno o transport, moze maja wiecej dostaw. W porzadku. Odbiore sam z magazynu.
    I tu uwaga! I tak musze doplacic 29 złotych, samemu odbierajac od nich towar! Dlaczego? Bo towar jest dostepny w sklepie i moglbym sobie wziac sam z regalu (dwumetrową szafę?!! może). Ale przeciez sklep jest zamkniety! Nie mam mozliwosci wziecia sobie tego z regalu. Z drugiej strony, co dzis robia wszyscy pracownicy sklepu, ktorzy nie musza obslugiwac klientów?
    Nie wiem jaki bedzie poemidemiczny bilans IKEI, ale zdaje sie, ze robia co moga, zeby go "proaktywnie" poprawic

  • poochojek

    Oceniono 18 razy 6

    apeluje zeby ktos mi dal 100tys zl ... bo wirus jest

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX