Łukasz Szumowski o "przespaniu" przez WHO sprawy koronawirusa. Sprawdziliśmy. Komunikaty były alarmujące

Minister zdrowia Łukasz Szumowski stwierdził, że WHO na początku "przespała" epidemię i gdy koronawirus był już w Europie, prognozy organizacji były "uspokajające". Tymczasem w komunikatach organizacji, które pojawiły się jeszcze przed pierwszym europejskim przypadkiem zakażenia, znalazły się ostrzeżenia. Szef organizacji alarmował o możliwym zgrożeniu globalnym.

Łukasz Szumowski stwierdził w Radiu Zet, że polskie służby rozpoczęły intensywne działania, w odpowiedzi na rozprzestrzenianie się koronawirusa niedługo po tym, gdy pojawiły się informacje o zakażeniach w Chinach. - Przypominam, że WHO i CDC mówiły, że prawdopodobieństwo zawleczenia tej epidemii do Europy jest bardzo niskie lub niskie - powiedział. - Zaczęliśmy bardzo już intensywne działania. Trudno powiedzieć o przygotowaniach, bo w momencie, gdy wirus pojawił się w Europie, nadal prognozy WHO i CDC były bardzo uspokajające, pomimo tego myśmy zaczęli już działać, już były wydawane instrukcje sanepidu, właściwie od samego początku dla podróżujących - podkreślał. 

- No to w takim razie czy WHO, Światowa Organizacja Zdrowia, tutaj przespała? - zapytała prowadząca rozmowę Beata Lubecka.

- Przespała, tak - powiedział minister. 

Spóźniona reakcja WHO na koronawirusa? Szumowski: Przespała

Sprawdziliśmy na stronie Światowej Organizacji Zdrowia, jakie komunikaty przekazywał Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny WHO. Pierwszy przypadek zakażenia w Europie zarejestrowano 24 stycznia. 22 stycznia szef organizacji powiedział: Decyzję o tym, czy ogłosić stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym, traktuję bardzo poważnie i jestem gotów ją podjąć przy odpowiednim uwzględnieniu wszystkich dowodów. 

Zobacz wideo WHO: Mamy prostą wiadomość do wszystkich krajów - testy, testy, testy

Faktem jest, że jeszcze 23 stycznia WHO nie uznała epidemii koronawirusa, który rozprzestrzeniał się w Chinach, za globalne zagrożenie, ale oceniała jednocześnie, że ryzyko wystąpienia takiego zagrożenia jest wysokie. - Fakt, iż nie ogłaszamy dziś PHEIC (zagrożenia dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym), nie oznacza, że według WHO sytuacja nie jest poważna. Nic bardziej dalekiego od prawdy - podkreślał 23 stycznia szef organizacji.

Te słowa z kolei padły pięć dni po wykryciu pierwszych przypadków w Europie: Dalszy wzrost liczby przypadków oraz dowody przeniesienia wirusa z człowieka na człowieka poza Chinami są niepokojące. Choć liczby poza Chinami są nadal stosunkowo niewielkie, informują one, że istnieje potencjał rozwoju znacznie większej epidemii.

Więcej o: