USA: 43-latka pierwszą osobą, której podano testowaną szczepionkę na koronawirusa

W Stanach Zjednoczonych rozpoczęły się testy szczepionki na koronawirusa. 43-letnia matka dwójki dzieci została pierwszą ochotniczką, której podano zastrzyk. Szczepionka wejdzie do powszechnego użytku dopiero za rok.

Jennifer Haller została pierwszą osobą, która wzięła udział w testowaniu szczepionki na koronawirusa. W Stanach Zjednoczonych trwa właśnie pierwsza faza badań klinicznych szczepionki, która w przyszłości może być wykorzystana przeciwko SARS-CoV-2. Wcześniej szczepionka została podana zwierzętom, a jej skutki "są obiecujące".

Zobacz wideo Wiceprezydent USA: Leki na koronawirusa mogą być gotowe już latem, szczepionka pod koniec roku [Źródło: RUPTLY/x-news]

Szczepionka mRNA-1273 opracowana została przez firmę biotechnologiczną Moderna, działającą we współpracy z naukowcami z National Institutes of Health (NIG). Badania kliniczne odbywają się w Kaiser Permanente Washington Health Research Institute znajdującym się w Seattle. W sumie do testów zgłosiło się 45 osób.

Stany Zjednoczone. 43-letnia matka pierwszą osobą, której podano testową szczepionkę na koronawirusa

Jak podaje "Forbes" jako pierwsza szczepionkę otrzymała Jennifer Haller, 43-letnia matka dwójki dzieci. "Mam nadzieję, że szybko dostaniemy działającą szczepionkę i że będziemy mogli ratować nią życie" - powiedziała w wywiadzie dla "Time". Po niej zastrzyk podano 46-letniemu Nealowi Browningowi. Mężczyzna powiedział, że zgłosił jako ochotnik z myślą o swojej córce, ale też innych pacjentach, którzy mogą zachorować na COVID-19.

"Uczestnicy badania otrzymają dwie dawki szczepionki poprzez wstrzyknięcie domięśniowe w ramię w odstępie około 28 dni. Później czekają ich wizyty kontrolne między szczepieniami oraz dodatkowe wizyty w ciągu roku po drugim zastrzyku. Klinicyści będą monitorować uczestników pod kątem typowych objawów szczepienia, takich jak ból w miejscu wstrzyknięcia lub gorączka, a także wszelkich innych problemów medycznych" - napisano w komunikacie NIAID (National Institute of Allergy and Infectious Diseases).

Nad szczepionką przeciw wirusowi pracuje także zespół niemieckich naukowców z firmy Curevac. Współwłaściciel firmy, Dietmar Hopp, przekazał, że istnieją spore szanse na to, by szczepionka była gotowa już na jesieni, kiedy przewidywany jest drugi wzrost zakażeń koronawirusem.

Z kolei lek na chorobę wywołaną koronawirusem testowany jest także w Chinach. Tam badany jest remdesivir, który stanowi mieszankę różnych leków, m.in. wykorzystywanych w leczeniu objawów HIV. Kilka dni temu Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wydał pozytywną decyzję w sprawie dodania nowego wskazania terapeutycznego leku ARECHIN (Chloroquini phosphas), który ma być stosowany w leczeniu wspomagającym w zakażeniach koronawirusami takimi jak SARS-CoV, MERS-CoV i SARS-CoV-2.

Więcej o: