Samolot Air France prawie dotarł do Warszawy. Pilot nagle zawrócił i poleciał z powrotem do Paryża

Pomimo ograniczenia ruchu lotniczego z i do Polski w poniedziałek do Warszawy wyleciał samolot linii Air France. Jednak maszyna zawróciła, gdy była już blisko celu. Przyczyny nie są znane.

W nocy z soboty na niedzielę rządowym rozporządzeniem granice Polski zostały zamknięte. Dotyczy to także międzynarodowego ruchu lotniczego. Od niedzieli samoloty rejsowe nie wlatują i wylatują do Polski. 

Tak było m.in. z lotem linii Air France AF 1146 z Paryża do Warszawy, który w niedzielę nie odbył się. Jednak w poniedziałek airbus A319 francuskiego przewoźnika wystartował z Paryża około godz. 10 rano. Pokonał on większość trasy do Warszawy, ale gdy znalazł się na wysokości Konina - nagle zwrócił i bez lądowania poleciał z powrotem do Paryża - wynika z informacji na serwisie flightradar24.com.

Wysłaliśmy do Lotniska Chopina zapytanie o sytuację i czekamy na odpowiedź.  

Z nieoficjalnych informacji wynika, że był to pusty przelot po francuskich obywateli, który samolot miał zabrać z Warszawy do Paryża.

Na serwisie flightradar24.com pojawiła się dziś też inna nietypowa ścieżka lotu. Pilot małego samolotu Diamond DA40 "narysował" w powietrzu napis "stay home', czyli zachętę do pozostania w domu w związku z zagrożeniem epidemią koronawirusa. 

Polska ogranicza ruch lotniczy

Po zamknięciu granic w nocy z soboty na niedzielę rząd organizuje powroty Polaków z zagranicy drogą lotniczą Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz poinformował, że na stronie PLL LOT zarejestrowało się około 30 tysięcy Polaków, którzy chcą wrócić do kraju.

W niedzielę na warszawskim lotnisku wylądował pierwszy samolot, wiozący do kraju obywateli Polski w ramach programu "Lot do domu". Maszyna Polskich Linii Lotniczych LOT przybyła z Londynu z ponad 230 osobami na pokładzie.

Więcej o: