Wybory zostaną przełożone? Adam Bielan w Gazeta.pl: Mogłyby być nawet wiosną przyszłego roku

Nie ma możliwości konstytucyjnych przesunięcia terminu wyborów. Jedyną możliwości jest wprowadzenie któregoś ze stanów wyjątkowych - mówił w Porannej rozmowie Gazeta.pl Adam Bielan, szef sztabu Andrzeja Dudy. Szacował też kiedy mogłyby odbyć się wybory w razie wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Rośnie niepewność w sztabach wyborczych, a opozycja ma w najbliższych dniach wystąpić z apelem o przesunięcie wyborów w związku z epidemią koronawirusa - opisuje "Rzeczpospolita". Zmiana terminu ma jednak nie być na rękę urzędującemu prezydentowi, Andrzejowi Dudzie, który ubiega się o drugą kadencję. Między innymi o to zapyta Adama Bielana prowadzący Poranną rozmowę Gazeta.pl Łukasz Rogojsz.

- Nie ma możliwości konstytucyjnych przesunięcia terminu wyborów. Jedyną możliwości jest wprowadzenie któregoś ze stanów wyjątkowych, ale to jest większe ograniczenie praw i wolności obywatelskich - wyjaśniał Adam Bielan i oceniał, że wywołałoby to protesty opozycji, która dziś domaga się przesunięcia wyborów w związku z epidemią koronawirusa. 

- Przy przesunięciu terminu wyborów zaczyna się problem, kiedy one miałyby być zorganizowane. Gdybyśmy wprowadzili stan klęski żywiołowej na 30 dni, to wówczas, biorąc pod uwagi różne terminy, wybory przypadłyby w lipcu - mówił polityk. Dodał jednak, że w przypadku wprowadzenia wszystkich możliwych terminów stanów nadzwyczajnych, "wybory mogłyby być nawet wiosną przyszłego roku". 

- Gdyby takie rozwiązanie zastosować, jestem przekonany, że wielu z tych, którzy domagają się dzisiaj przełożenia wyborów, atakowałoby, że prezydent Andrzej Duda ze swoim obozem politycznym w sposób nieuprawniony przedłuża sobie kadencję - stwierdził szef sztabu wyborczego Dudy.

Więcej o: