Stany Zjednoczone powoli się zamykają. Trump radzi Amerykanom: Zrelaksujcie się. Radzimy sobie z sytuacją

Coraz więcej zamkniętych szkół, barów i restauracji, wykupiony żel dezynfekujący i papier toaletowy, mniejszy niż zwykle ruch na ulicach. Stany Zjednoczone wprowadzają kolejne restrykcje związane z epidemią koronawirusa. Prezydent Donald Trump zapewnia Amerykanów, że kraj jest dobrze przygotowany na zagrożenie.

Liczba przypadków koronawirusa w Stanach Zjednoczonych zbliża się do 4 tysięcy. Ponad 70 osób zmarło. W kilku stanach od poniedziałku dzieci nie pójdą do szkół. W wielu miejscach zamknięte są muzea, teatry i kina. Gubernator Andrew Cuomo ogłosił wczoraj zamknięcie szkół w Nowym Jorku. W mieście nieczynne będą bary i restauracje. Podobną decyzję podjęły władze Los Angeles. W Waszyngtonie komunikacja miejska będzie kursować według rozkładu weekendowego.

Tymczasem Amerykanie nadal gromadzą zapasy - zarówno środków czystości jak i jedzenia. Po telekonferencji z szefami największych sieci supermarketów Prezydent Donald Trump ocenił jednak, że przesadzają. - Nie musicie tyle kupować. Spokojnie. Podobno ludzie kupują więcej niż na Boże Narodzenie. Zrelaksujcie się. Radzimy sobie z sytuacją. To wszystko minie - uspokajał amerykański prezydent.

Rządowa agencja odpowiedzialna za zdrowie publiczne - Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom wydała wczoraj rekomendację, aby w skali całego kraju zrezygnować z imprez z udziałem ponad 50 osób. Rekomendacja nie jest jednak wiążąca i nie dotyczy szkół, uniwersytetów i przedsiębiorstw.

Zobacz wideo Czy to kluczowy weekend ws. koronawirusa w Polsce? Epidemiolog odpowiada
Więcej o: