Włochy: w lokalnej gazecie nekrologi zajmowały jedną stronę. W ostatni piątek już 11

Kościoły zamienione w tymczasowe kostnice, brak miejsc w szpitalach i nekrologi zajmujące 11 stron zamiast, jak w czasach przed koronawirusem, jedną. Włoska prowincja Lombardia "za chwilę znajdzie się w sytuacji bez wyjścia", jak mówi pracownik tamtejszej pomocy społecznej.

Lokalna gazeta z Bergamo w Lombardii, miasta znajdującego się około 60 km od Mediolanu, stała się symbolem trudnej sytuacji, w której znajdują się Włochy w związku z pandemią koronawirusa. W piątkowym numerze "L'Eco di Bergamo" nekrologi zajęły jedenaście stron. Jeszcze na początku lutego poświęcano im jedną stronę. Po internecie krąży wideo porównujące dwa wydania gazety.

 

Koronawirus we Włoszech. W Lombardii kościoły przemienione w kostnice

Władze znajdującej się w szczególnie trudnej sytuacji Lombardii skróciły rodzinom zmarłych czas, jaki mają na podjęcie decyzji o miejscu pochówku. W Bergamo brakuje miejsc w kostnicach, przez co niektóre kościoły przekształcono w miejsca przechowywania zwłok.

Wyjątkowe przepisy, skracające czas podjęcia decyzji o miejscu pochówku, wprowadziły też władze Mediolanu (z 30 na pięć dni). O problemach z miejscem w kostnicach donoszą też lokalne gazety z Cremony i Brescii. Pogrzebom nie towarzyszą tradycyjne uroczystości. Czasem najbliżsi zmarłych nie mogą nawet wziąć udziału w pochówku członka rodziny.

Lekarze przeprowadzają ostatnie namaszczenie

Z powodu koronawirusa wzrosła też liczba osób wyrażających potrzebę ostatniego namaszczenia. Księża nie są w stanie zdążyć do wszystkich. W związku z tym biskup Bergamo, Francesco Beschi, ogłosił, że ofiarowuje dar błogosławieństwa pracownikom służby zdrowia, którzy są przy pacjentach w ostatnich chwilach ich życia.

Zbyt mała liczba księży nie jest największym problemem w Lombardii. Tamtejsze szpitale są przepełnione, a z każdym dniem pacjentów przybywa.

Za chwilę znajdziemy się w sytuacji bez wyjścia. Jeśli każdego dnia mamy dodatkowe 85 osób, które przyjmujemy na oddział intensywnej terapii, a zazwyczaj opuszczają go dwie lub trzy osoby

- powiedział Giulio Gallera z zarządu lombardzkiej opieki społecznej, którego słowa przytacza włoska agencja prasowa ANSA.

Niektórzy pacjenci są nawet transportowani do szpitalu na południu Włoch. Szpitale w Lombardii otrzymują pomoc z zagranicy. Rekrutowany jest personel medyczny m.in. z Wenezueli, Kuby i z Chin.

We Włoszech liczba zarażonych koronawirusem przekroczyła 21 tys. Zmarło już ponad 1,4 tys. osób. W ostatnich dniach liczba ofiar śmiertelnych przekracza sto dziennie. W samą sobotę doszło do 2,8 tys. nowych zakażeń i 175 ofiarach śmiertelnych.