Belgowie omijają zakazy i jeżdżą do Holandii do barów i restauracji. "To skandal"

Belgowie omijają zakazy u siebie w kraju, gdzie restauracje i bary są zamknięte z powodu koronawirusa, i jeżdżą do Holandii, by zjeść wspólnie w tamtejszych lokalach. Władze w Brukseli są oburzone, a belgijscy eksperci apelują do rządu w Hadze, by poszedł śladem Belgii i również zamknął bary i restauracje.
Zobacz wideo

Belgia i Holandia nie zamknęły granic, w związku z czym można swobodnie się przemieszczać. Jak się okazuje, korzysta z tego teraz wielu Belgów, by zjeść w Holandii. A tam liczba osób zakażonych rośnie. To skandaliczne, antyspołeczne, nierozsądne - mówią przedstawiciele belgijskiego rządu, władze regionów czy miast przy granicy z Holandią. Minister zdrowia Maggie de Block podkreśliła, że w walce z koronawirusem konieczne jest unikanie tłumów i zaapelowała do Belgów. - Zostańcie w domach. Wirus nie uznaje granic. To naprawdę wstyd tak postępować, bo istnieje ryzyko zakażenia. W Holandii jest taki sam kryzys jak u nas - powiedziała minister zdrowia w rozmowie z telewizją RTL.

Na alarm biją eksperci i wirusolodzy. "Jeśli chcemy uniknąć włoskiego scenariusza, kraje powinny podejmować te same decyzje" - napisała trójka ekspertów z uniwersyteckiego szpitala w Antwerpii, apelując do władz w Holandii o wprowadzenie takich samych zakazów jak Belgia, a do Belgów - o rozsądek